W przypadku Maserati cena nie jest jedną liczbą, tylko całym wachlarzem kwot zależnych od modelu, wersji, napędu i wyposażenia. Jeśli patrzę na ten rynek uczciwie, to najwięcej sensu ma rozdzielenie nowych aut od rynku wtórnego i pokazanie, gdzie kończy się rozsądny budżet, a zaczyna efektowne, ale drogie w utrzymaniu marzenie. Poniżej znajdziesz konkretne widełki dla Polski, najważniejsze czynniki wpływające na wycenę oraz praktyczny wybór modeli pod różne portfele.
Najważniejsze liczby i różnice w cenach Maserati w Polsce
- Nowe Grecale to dziś najtańszy punkt wejścia - od ok. 389 tys. zł za GT.
- Grecale Modena kosztuje zwykle ok. 421-443 tys. zł, a elektryczne Grecale Folgore ok. 399,9-499 tys. zł.
- GranTurismo nowej generacji w Polsce zahacza dziś o poziom 799-870 tys. zł.
- GranCabrio Folgore w nowych ofertach pojawia się za ok. 729 900 zł.
- Na rynku wtórnym najtańsze ogłoszenia zaczynają się nisko, ale sensowny budżet na zadane auto jest zwykle wyraźnie wyższy.
- Najmocniej o cenie decydują: wersja silnikowa, personalizacja, stan techniczny i forma zakupu.

Ile kosztują nowe Maserati w Polsce
W 2026 roku najłatwiej złapać punkt odniesienia na modelu Grecale, bo to on pełni rolę wejściową do marki. Na rynku widać oferty od około 389 000 zł za Grecale GT 300 KM MHEV, przez 421 000-443 000 zł za Grecale Modena 330 KM, aż po elektryczne Grecale Folgore w okolicach 399 900-499 000 zł. Różnica nie wynika wyłącznie z mocy - w grę wchodzi też poziom wyposażenia, rok produkcji i to, czy auto jest dostępne od ręki.
Wyżej w gamie wchodzimy już w zupełnie inny próg cenowy. Nowe GranTurismo Modena pojawia się w polskich ofertach w okolicach 799 000-870 000 zł, a GranCabrio Folgore, czyli elektryczny kabriolet, potrafi kosztować 729 900 zł nawet jako nowa sztuka z rocznika 2024. To pokazuje jedną rzecz bardzo wyraźnie: w Maserati nie płaci się tylko za logo, ale za konkretny typ auta i jego niszowość.
| Model | Orientacyjna cena w Polsce | Co warto wiedzieć |
|---|---|---|
| Grecale GT | ok. 389 000 zł | Najbardziej racjonalny punkt wejścia do marki |
| Grecale Modena | ok. 421 000-443 000 zł | Więcej mocy i zwykle bogatsze wyposażenie |
| Grecale Folgore | ok. 399 900-499 000 zł | Elektryczny wariant, cena mocno zależy od rocznika i stanu |
| GranTurismo Modena | ok. 799 000-870 000 zł | Duży skok cenowy, ale też zupełnie inny charakter auta |
| GranCabrio Folgore | ok. 729 900 zł | Kabriolet z segmentu premium, niszowy i bardzo drogi |
Patrzę na to tak: Grecale jest dziś realnym Maserati dla kogoś, kto chce wejść do marki bez przekraczania absurdalnego budżetu, a GranTurismo i GranCabrio to już zakup emocjonalny, nie tylko transportowy. Sama metka nie mówi jednak wszystkiego, bo finalną kwotę bardzo szybko podbijają opcje i sposób konfiguracji, do czego za chwilę przejdę.
Co najbardziej zmienia finalną cenę
Dwie oferty tego samego modelu potrafią różnić się o dziesiątki tysięcy złotych, bo Maserati sprzedaje przede wszystkim konfigurację, a dopiero potem samochód. Największe znaczenie mają trzy rzeczy: wersja napędu, poziom personalizacji oraz to, czy kupujesz auto z placu, czy zamawiasz je pod siebie. W praktyce mHEV, czyli miękka hybryda wspierająca silnik spalinowy, zwykle daje niższy próg wejścia niż pełne EV albo najmocniejsze wersje V6.
| Czynnik | Jak wpływa na cenę | Dlaczego to ważne |
|---|---|---|
| Wersja silnikowa i moc | Od kilkudziesięciu do ponad 100 tys. zł różnicy | GT, Modena, Trofeo i Folgore nie są tylko inną nazwą, lecz innym poziomem auta |
| Nadwozie | Coupé i kabriolet są wyraźnie droższe od SUV-a | GranTurismo i GranCabrio płacą za niszowość oraz emocje |
| Fuoriserie | Opcje mogą dodać od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych | To program personalizacji marki - lakier, skóry, przeszycia, karbon i detale robią realną różnicę |
| Auto stockowe vs zamówienie | Stock bywa korzystniejszy cenowo | Auta dostępne od ręki częściej mają promocyjny rabat lub gotowy pakiet opcji |
| VAT i forma zakupu | Zmieniają realny koszt dla firmy i osoby prywatnej | Przy fakturze VAT 23% kalkulacja leasingu i odliczeń wygląda inaczej niż przy zakupie prywatnym |
Jeśli miałbym wskazać najczęstszy błąd kupujących, to jest nim skupianie się na mocy i pomijanie specyfikacji. W Maserati dobrze dobrane wyposażenie potrafi podnieść wartość auta znacznie bardziej niż sama nazwa wersji, a różnice robią się naprawdę odczuwalne dopiero przy porównaniu dwóch egzemplarzy obok siebie. To prowadzi do kolejnego pytania: ile kosztuje sensownie kupione Maserati z drugiej ręki.
Jak wygląda rynek wtórny i od jakiego budżetu to ma sens
Na rynku używanych Maserati rozstrzał jest większy niż w nowych autach, bo w grę wchodzą wiek, import, historia serwisowa i stan techniczny. Na Otomoto można znaleźć oferty od mniej więcej 35 000-60 000 zł za starsze Ghibli, Levante czy Quattroporte, ale to zwykle egzemplarze, które wymagają bardzo ostrej weryfikacji. Taki poziom wejścia wygląda kusząco, tylko że w tej klasie samochodu najtańsza sztuka bardzo często okazuje się najdroższa w utrzymaniu.
| Model lub grupa modeli | Przykładowe widełki cenowe | Ocena praktyczna |
|---|---|---|
| Starsze Ghibli, Levante, Quattroporte | ok. 35 000-153 000 zł | Tanie wejście, ale największe ryzyko kosztownych napraw i słabej historii |
| Lepsze egzemplarze Levante i Ghibli | ok. 120 000-250 000 zł | To już poziom, przy którym da się szukać bardziej rozsądnych aut do codziennej jazdy |
| GranTurismo starszej generacji | ok. 104 999-380 000 zł | Emocje są duże, ale stan i serwis trzeba sprawdzać bez kompromisów |
| GranCabrio starszej generacji | ok. 229 700-379 000 zł | Droższa zabawka weekendowa, której cena zależy od kondycji i przebiegu |
| Grecale używany | ok. 199 999-451 057 zł | Najmłodsza i najbardziej „normalna” opcja na wtórnym |
| MC20 używany | ok. 450 000-910 000 zł | Nisza dla bardzo konkretnego kupującego, ale z dużą utratą płynności rynku |
Gdy porównuję te kwoty, widzę wyraźnie jedną rzecz: używane Maserati nie zaczyna się od ceny zakupu, tylko od ceny dobrej historii. Jeśli auto jest tanie, bo było po kolizji, sprowadzone z niejasnego źródła albo ma zaniedbany serwis, oszczędność znika bardzo szybko. Z drugiej strony zadbane Levante, GranTurismo czy Grecale potrafią być rozsądnym kompromisem między prestiżem a realnym kosztem wejścia. Następny krok to odpowiedź na pytanie, który model najlepiej pasuje do konkretnego budżetu.
Który model pasuje do jakiego budżetu
Jeśli kupuję Maserati z chłodną głową, zaczynam od budżetu i dopiero potem patrzę na model. To prosty filtr, ale oszczędza sporo czasu, bo inaczej łatwo zakochać się w wersji, która po prostu nie pasuje do portfela. Poniżej układam to najprościej, jak się da.
| Budżet | Najrozsądniejsze kierunki | Mój komentarz |
|---|---|---|
| Do 400 000 zł | Grecale GT, Grecale Modena, wybrane Grecale Folgore, lepsze używane Grecale | To najlepszy próg, jeśli chcesz auto do jazdy, a nie tylko do podziwiania w garażu |
| 400 000-600 000 zł | Lepsze Grecale, używany MC20, mocniej skonfigurowane egzemplarze premium | Tu zaczyna się już mocny efekt „wow”, ale trzeba liczyć się z droższym serwisem i ubezpieczeniem |
| 600 000-800 000 zł | GranCabrio Folgore, wybrane używane superauta, starsze bardzo zadbane GranTurismo | To budżet dla kogoś, kto chce charakter bardziej niż praktyczność |
| Powyżej 800 000 zł | Nowe GranTurismo, najbogatsze konfiguracje, topowe egzemplarze z niskim przebiegiem | Tu płacisz za prestiż, niszowość i bardzo mocny efekt wizualny |
Moim zdaniem najuczciwszy wybór wygląda tak: jeśli auto ma służyć na co dzień, Grecale ma najlepszy sens. Jeśli ma dawać emocje przy każdym odpaleniu, GranTurismo i GranCabrio zaczynają grać pierwsze skrzypce. Gdy priorytetem jest supersamochód z trójzębem na masce, MC20 wciąż pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych opcji, ale cenowo i użytkowo wchodzi już do zupełnie innej ligi. To z kolei prowadzi do pytania, jak kupić taką ofertę bez przepłacania.
Jak kupić rozsądnie i nie przepłacić
Przy Maserati bardzo łatwo skupić się na rabacie albo na cenie z ogłoszenia i przegapić rzeczy, które później kosztują więcej niż sama różnica w zakupie. Dlatego zawsze patrzę na cztery warstwy: stan, wyposażenie, dokumenty i przyszłe koszty eksploatacji. Dopiero ich suma mówi, czy dana oferta jest naprawdę dobra.
- Porównaj cenę katalogową z gotową sztuką - auto dostępne od ręki bywa tańsze niż zamówienie, ale nie zawsze ma idealną specyfikację.
- Sprawdź, czy kwota jest brutto czy netto - przy fakturze VAT 23% różnica dla firmy może być istotna, zwłaszcza przy leasingu.
- Przejrzyj listę opcji - skóra, audio premium, ceramiczne hamulce, pakiety ADAS i dodatki Fuoriserie potrafią mocno zmienić wartość auta.
- Weryfikuj historię serwisową - w tej klasie samochodu brak dokumentów jest większym problemem niż nieco wyższy przebieg.
- Policz koszty po zakupie - opony, ubezpieczenie, serwis i hamulce w Maserati nie są tanie, nawet jeśli sama cena zakupu wygląda atrakcyjnie.
- Nie kupuj wyłącznie po przebiegu - zadbane auto z wyższym przebiegiem bywa lepsze niż „igła” po oszczędzaniu na wszystkim.
W praktyce najbardziej opłacają się egzemplarze z uczciwą specyfikacją, pełną dokumentacją i bez prób maskowania historii. Takie auto może kosztować więcej na starcie, ale zwykle szybciej broni się po kilku latach niż pozornie tańsza sztuka po imporcie. To szczególnie ważne w markach premium, gdzie drobny błąd zakupowy łatwo zamienia się w bardzo drogi projekt.
Co najłatwiej przeoczyć przy ocenie Maserati
Największy błąd kupującego polega na tym, że patrzy tylko na metkę i moc, a nie na całkowity koszt posiadania. W Maserati różnicę robią rzeczy mniej widowiskowe: stan lakieru, historia napraw, jakość serwisu, właściwe opony, a nawet to, czy samochód ma sensowną konfigurację, czy tylko efektowną listę dodatków. Dobrze utrzymane auto premium wygrywa z tańszą, ale zmęczoną sztuką niemal zawsze.
Jeśli miałbym zostawić jedną praktyczną zasadę, brzmiałaby tak: najpierw wybierz model i realny budżet na utrzymanie, a dopiero potem szukaj okazji. W przypadku Maserati cena zakupu to dopiero początek rozmowy, nie jej koniec. A jeśli chcesz kupić mądrze, trzymaj się egzemplarzy z jasną historią, czytelną specyfikacją i rozsądnym przebiegiem, bo to właśnie one najczęściej dają najwięcej satysfakcji bez przykrych niespodzianek.