Pickup ma być jednocześnie rodzinnym samochodem, wygodnym autem na trasę i narzędziem do przewożenia większych ładunków? Honda Ridgeline została zaprojektowana właśnie z takim założeniem. Poniżej opisuję jej konstrukcję, osiągi, możliwości holowania, wersje wyposażenia oraz ograniczenia, które mają znaczenie szczególnie dla kierowcy w Polsce.
Najważniejsze informacje o tym nietypowym pickupie
- Konstrukcja samonośna zapewnia bardziej osobowe prowadzenie niż w klasycznych pickupach na ramie.
- Model ma silnik 3.5 V6 o mocy 280 KM, 9-biegowy automat i stały napęd na cztery koła.
- Maksymalna masa holowanej przyczepy wynosi 2268 kg, a ładowność zależnie od wersji około 684-718 kg.
- Charakterystyczne rozwiązania to zamykany schowek w skrzyni oraz klapa otwierana na dwa sposoby.
- Samochód nie jest oficjalnie oferowany w Polsce, dlatego zakup oznacza zwykle import z Ameryki Północnej.

Co wyróżnia Ridgeline na tle klasycznych pickupów
Ridgeline to pickup średniej wielkości, ale technicznie bliżej mu do dużego SUV-a niż do typowej ciężarówki roboczej. Zamiast klasycznej ramy ma nadwozie samonośne, czyli konstrukcję, w której karoseria i podwozie tworzą jeden zespół. W praktyce oznacza to niższą masę, lepszy komfort i zachowanie bardziej przypominające samochód osobowy.
To rozwiązanie ma też swoją cenę. Auto nie jest stworzone do regularnego wożenia bardzo ciężkich ładunków ani do pracy w kamieniołomie. Ja traktowałbym je raczej jako samochód dla osoby, która w tygodniu jeździ po mieście, a w weekend przewozi rowery, sprzęt ogrodowy, motocykl lub przyczepę.
Kabina mieści pięć osób, a tylna kanapa ma podnoszone siedziska dzielone w proporcji 60:40. Pod nimi znalazło się dodatkowe miejsce na narzędzia czy bagaż, który nie powinien być wystawiony na deszcz. Najciekawszym dodatkiem jest jednak In-Bed Trunk, czyli zamykany schowek umieszczony w podłodze skrzyni ładunkowej.
Silnik, napęd i możliwości transportowe
W roku modelowym 2026 wszystkie odmiany korzystają z benzynowego silnika 3.5 V6. Jednostka rozwija 280 KM przy 6000 obr./min i 355 Nm przy 4700 obr./min, a napęd trafia na cztery koła przez 9-biegową przekładnię automatyczną. Nie ma tu diesla ani wersji hybrydowej.
| Parametr | Honda Ridgeline 2026 |
|---|---|
| Silnik | Benzynowy V6, 3,5 l |
| Moc | 280 KM |
| Maksymalny moment obrotowy | 355 Nm |
| Skrzynia biegów | Automatyczna, 9-biegowa |
| Napęd | i-VTM4, na cztery koła |
| Maksymalna masa przyczepy | 2268 kg |
| Ładowność | około 684-718 kg |
| Zużycie paliwa według EPA | około 9,8-13,1 l/100 km |
Podana ładowność obejmuje nie tylko towar na skrzyni, lecz także pasażerów, paliwo i wyposażenie. To częsty błąd przy ocenie pickupów. Jeżeli cztery osoby ważą łącznie 300 kg, do dyspozycji pozostaje odpowiednio mniej miejsca na ładunek.
Napęd i-VTM4 potrafi przekazywać moment obrotowy między tylnymi kołami, co pomaga na śliskiej nawierzchni i luźnym podłożu. Kierowca ma również tryby jazdy na śnieg, piasek i błoto. Nie zmienia to jednak faktu, że limit 2268 kg jest niższy niż w wielu pickupach z klasyczną ramą i dużym dieslem.
Skrzynia ładunkowa ma kilka naprawdę praktycznych rozwiązań
Największą zaletą tego modelu nie jest rekordowa ładowność, tylko sposób wykorzystania przestrzeni. Skrzynia ma płaską podłogę, a tylna klapa może otwierać się tradycyjnie albo na bok. Drugie ustawienie ułatwia wejście bliżej środka skrzyni i sięgnięcie po cięższy przedmiot.
Schowek pod podłogą ma około 207 litrów pojemności. Można w nim przewozić mokre wyposażenie, lód, przewody, rękawice albo narzędzia. Po zakończeniu pracy łatwo go umyć, co w codziennym użytkowaniu okazuje się bardziej przydatne niż efektowne dodatki stylistyczne.
W wybranych wersjach dostępne jest również zasilanie w skrzyni ładunkowej. Przydaje się podczas biwakowania, pracy z elektronarzędziami czy obsługi sprzętu rekreacyjnego. Trzeba jednak pamiętać o prawidłowym zabezpieczeniu ładunku. Niska burta i otwarta skrzynia nie zastąpią zamkniętej przestrzeni bagażowej, gdy przewożony przedmiot jest drogi lub podatny na kradzież.
Przeczytaj również: Jak ładować akumulator w ciężarówce? Poradnik 24V i bezpieczeństwo
Do czego nadaje się najlepiej
- Turystyka i rekreacja, zwłaszcza przewóz rowerów, motocykli, kajaków i sprzętu campingowego.
- Prace przy domu, takie jak transport drewna, narzędzi, ziemi czy materiałów budowlanych.
- Holowanie średniej przyczepy, łodzi albo przyczepy kempingowej.
- Codzienna jazda, ponieważ niezależne zawieszenie i samonośna konstrukcja poprawiają komfort na asfalcie.
Nie wybrałbym go do stałego przewozu palet, ciężkich maszyn lub pracy z dużą przyczepą przez większość roku. W takich zadaniach lepiej sprawdzi się pickup ramowy, nawet jeżeli będzie mniej wygodny i bardziej toporny w prowadzeniu.
Wersje wyposażenia i ceny z rynku amerykańskiego
Honda oferuje kilka odmian, ale różnice dotyczą głównie komfortu, stylizacji i przygotowania do jazdy poza asfaltem. Układ napędowy oraz maksymalna masa holowanej przyczepy pozostają takie same.
| Wersja | Amerykańska cena bazowa | Najważniejsze cechy |
|---|---|---|
| Sport | 40 795 USD | Podstawowa wersja, napęd AWD, schowek w skrzyni, multimedia z Apple CarPlay i Android Auto |
| RTL | 43 595 USD | Skórzana tapicerka, podgrzewane fotele, szyberdach i elektryczna regulacja foteli |
| TrailSport | 45 995 USD | Zawieszenie dostrojone do jazdy terenowej, opony all-terrain i osłona podwozia |
| TrailSport z kołami HPD | 47 195 USD | Wygląd terenowy i 18-calowe czarne felgi HPD |
| Black Edition | 47 395 USD | Bogate wyposażenie, czarne dodatki, wentylowane fotele i mocniejsze audio |
| Black Edition Two-Tone | 47 895 USD | Black Edition z kontrastowym czarnym dachem |
Ceny są amerykańskimi wartościami MSRP i nie obejmują podatków, opłat dealerskich ani transportu. Nie można ich przeliczać na prostą cenę w Polsce, ponieważ import może zwiększyć koszt o transport, cło, VAT, akcyzę, prowizję pośrednika i dostosowanie samochodu do europejskich wymogów.
Moim zdaniem najbardziej rozsądna jest wersja Sport, jeśli priorytetem jest funkcjonalność. TrailSport ma sens dla kierowcy, który rzeczywiście jeździ po szutrach i leśnych drogach. Black Edition kupuje się głównie dla komfortu oraz wyglądu, a nie dla większych możliwości roboczych.
Co trzeba sprawdzić przed importem do Polski
Model nie jest oficjalnie sprzedawany w polskiej sieci Hondy, więc egzemplarz z USA lub Kanady wymaga dokładnej weryfikacji. Najpierw sprawdziłbym historię pojazdu, status własności, raport szkód i zgodność numeru VIN z dokumentami. Atrakcyjna cena aukcyjna często oznacza samochód po kolizji, zalaniu albo z niepełną dokumentacją.
Przed rejestracją mogą być potrzebne modyfikacje oświetlenia, tylnego światła przeciwmgłowego, oznaczeń prędkości oraz wyposażenia zgodnego z europejską homologacją. Warto też sprawdzić, czy lokalny warsztat ma dostęp do części nadwozia i elektroniki. Mechanika może być spokrewniona z innymi modelami Hondy, ale elementy skrzyni ładunkowej pozostają znacznie mniej popularne.
Trzeba uwzględnić również codzienną eksploatację. Silnik V6 jest mocny i trwały przy prawidłowym serwisie, lecz spalanie rzędu 11-13 l/100 km nie będzie zaskoczeniem w ruchu mieszanym. Do tego dochodzą droższe opony, większe gabaryty i ograniczona dostępność używanych części specyficznych dla tego modelu.
W polskich warunkach szerokość około 2 metrów bez lusterek nie jest jeszcze problemem, ale długość przekraczająca 5,3 metra utrudnia parkowanie. Przed zakupem sprawdziłbym także ceny ubezpieczenia oraz to, czy wybrany serwis potrafi diagnozować amerykańską wersję oprogramowania.
Dla kogo ten pickup będzie trafionym wyborem
Ridgeline ma sens dla osoby, która chce połączyć komfort SUV-a z otwartą skrzynią ładunkową. Najlepiej wypada w roli samochodu rodzinnego, rekreacyjnego i użytkowego w jednym. Jego największe atuty to wygodne prowadzenie, sprytna organizacja przestrzeni i seryjny napęd AWD.
Nie jest natomiast najlepszym wyborem dla kogoś, kto potrzebuje maksymalnej ładowności, wysokiego uciągu lub auta do codziennej ciężkiej pracy. Wtedy lepiej spojrzeć na konstrukcje ramowe, nawet kosztem komfortu i precyzji prowadzenia.
Przy imporcie do Polski najważniejsze jest policzenie pełnego kosztu przed licytacją, a nie ocenianie samej ceny zakupu. Jeżeli po doliczeniu transportu, podatków, adaptacji i serwisu nadal mieści się on w założonym budżecie, ten nietypowy pickup może okazać się bardzo ciekawą alternatywą dla dużego SUV-a.