Szukasz używanego Nissana Juke’a I i kusi cię 1.2 DIG-T, bo mały silnik z turbo ma palić mniej? Ta przewaga istnieje głównie w katalogu. W realnej jeździe 1.2 spala mniej tylko pod niewielkim obciążeniem, a wtrysk bezpośredni miesza benzynę z olejem. Na co dzień pewniejszy jest wolnossący 1.6 z manualem.
Mniejszy silnik z turbo nie oznacza tańszej jazdy
Silnik 1.2 DIG-T trafił do Juke’a w 2014 roku, przy okazji liftingu. Renault montuje tę samą jednostkę pod nazwą 1.2 TCe. Ma 115 KM, czyli prawie tyle co wolnossący 1.6 o mocy 117 KM. Nie zastąpił starszego silnika, tylko pojawił się w cenniku obok niego.
Na papierze mniejsza pojemność wygląda na oszczędność. W praktyce zysk widać tylko przy spokojnej jeździe po mieście albo w trasie, kiedy silnik nie musi się wysilać. Gdy auto jest załadowane albo częściej wciskasz gaz, ta przewaga znika. Osiągi obu wersji są przy tym bardzo podobne.
Jedną zaletę 1.2 trzeba mu przyznać: pusty samochód żwawiej zbiera się z niskich i średnich obrotów. Pytanie, czy to jest warte kłopotów opisanych niżej.
Co się dzieje z olejem w silnikach DIG-T?
Oba turbobenzyniaki Juke’a, 1.2 i 1.6 DIG-T, mają wtrysk bezpośredni. Sporo paliwa przedostaje się do oleju, a skutki wychodzą z czasem: kłopoty z odmą, samozapłony, szarpanie, nagar i nadmierne ubytki oleju. Rozrząd jest tu oparty na łańcuchu, a rozcieńczony olej może w dłuższej perspektywie przyspieszyć jego zużycie.
Nie nazwałbym tych silników złymi. Gdybym jednak koniecznie chciał turbo, wybrałbym 1.6 DIG-T, a nie 1.2. Mocniejsza jednostka ma 190 KM, w wersji Nismo 200 KM, do setki rozpędza auto w około 8 s i realnie nie pali więcej niż wolnossący 1.6. Do tego jest mniej usterkowa od małego 1.2.
Wolnossący 1.6 z manualem: na co patrzeć w ogłoszeniu
Najmniej niespodzianek sprawia benzynowy 1.6 bez turbo z ręczną skrzynią. Ma wtrysk pośredni, więc problem benzyny w oleju go nie dotyczy. Moc zależy od rocznika: na początku 117 KM, pod koniec produkcji 112 KM. Była też rzadko spotykana odmiana 94 KM.
Uważaj na roczniki po liftingu. Na polskim rynku 1.6 o mocy 117 KM łączono wtedy wyłącznie z automatem CVT. Wersja 94-konna trafiała do uboższych wyposażeń, a 1.2 do bogatszych. Mocniejszego 1.6 z manualem szukaj więc wśród starszych egzemplarzy albo aut z innych rynków. Manual w 1.6 ma pięć biegów, w 1.2 DIG-T sześć.
LPG w 1.6: da się, ale z jednym zastrzeżeniem
Dzięki wtryskowi pośredniemu część właścicieli zakłada w tym silniku instalację gazową. Zbiornik toroidalny mieści się we wnęce na koło dojazdowe pod podłogą bagażnika, więc nie zabiera miejsca na bagaż.
Haczyk to regulacja zaworów. Robi się ją przez dobór szklanek popychaczy, a to zajmuje dużo czasu i sporo kosztuje. Wiele silników przejeżdża na gazie kilkadziesiąt tysięcy kilometrów bez potrzeby regulacji luzu, ale im większy przebieg, tym bardziej maleje opłacalność LPG.
Kiedy wybrać diesla 1.5 dCi?
Jeśli liczy się przede wszystkim najniższe zużycie paliwa, wygrywa 1.5 dCi o mocy 110 KM. Średnio pali około 5 l/100 km, a w trasie wyraźnie mniej. Początkowo miał 240 Nm, od 2013 roku 260 Nm, a po liftingu we wrześniu 2015 roku spełniał normę Euro 6.
To dopracowany silnik, który nie sprawia wielu problemów. Wciąż jest jednak typowym dieslem z common railem, ze wszystkimi wadami takiej konstrukcji. Na serwis i ewentualne naprawy trzeba odłożyć więcej pieniędzy niż przy benzynowym 1.6.