Trudno dziś znaleźć supersamochód, który łączyłby atmosferyczny silnik V12 z napędem elektrycznym bez rezygnacji z charakterystycznych emocji za kierownicą. Lamborghini Revuelto jest właśnie taką konstrukcją: pokazuję jego osiągi, działanie układu plug-in hybrid, zużycie paliwa, koszty oraz to, czy ten model ma sens poza kolekcjonerskim garażem.
Najważniejsze fakty o hybrydowym V12 Lamborghini
- 1015 KM mocy systemowej z silnika V12 i trzech jednostek elektrycznych.
- 2,5 sekundy zajmuje przyspieszenie od 0 do 100 km/h.
- Prędkość maksymalna przekracza 350 km/h.
- Akumulator o pojemności około 3,8 kWh pozwala przejechać elektrycznie do 13 km według WLTP.
- Pełne ładowanie z mocą 7 kW trwa około 30 minut.
- Realny budżet na nowy egzemplarz w Polsce trzeba szacować na około 3 mln zł lub więcej.

Co wyróżnia Revuelto na tle innych supersamochodów
Ten model zastąpił Aventadora i zachował jego najważniejszy znak rozpoznawczy, czyli wolnossący silnik V12. Jednocześnie Lamborghini całkowicie przebudowało układ napędowy. Zamiast klasycznego podejścia otrzymaliśmy lekką hybrydę plug-in, która poprawia reakcję na gaz, umożliwia jazdę bez uruchamiania silnika spalinowego i wspiera napęd na cztery koła.
Najciekawsze jest to, że elektryfikacja nie służy tutaj przede wszystkim oszczędzaniu paliwa. Akumulator jest mały, a zasięg elektryczny krótki. Energia ma przede wszystkim zapewnić natychmiastowy moment obrotowy przy ruszaniu i wyjściu z zakrętu. Moim zdaniem to uczciwsze określenie tej konstrukcji niż próba przedstawiania jej jako ekologicznego samochodu do codziennych dojazdów.
Projekt oparto na karbonowym monokoku, czyli centralnej strukturze nadwozia wykonanej z włókna węglowego. Taka konstrukcja zwiększa sztywność i pomaga ograniczyć masę, choć całość nadal jest cięższa niż wiele mniejszych supersamochodów z silnikiem V8. Revuelto nadrabia to ogromną mocą, zaawansowaną aerodynamiką oraz elektroniką zarządzającą trakcją.
V12 i trzy silniki elektryczne tworzą nietypowy układ
Sercem auta jest benzynowy silnik o pojemności 6498,5 cm³. To jednostka bez turbodoładowania, rozwijająca około 825 KM i pracująca aż do wysokich obrotów. Dołączono do niej trzy silniki elektryczne: dwa napędzają przednie koła, a trzeci znajduje się przy tylnej osi i współpracuje ze skrzynią biegów.
| Element układu | Dane | Znaczenie w praktyce |
|---|---|---|
| Silnik spalinowy | V12, 6,5 l, wolnossący | Charakterystyczny dźwięk i liniowe oddawanie mocy |
| Silniki elektryczne | 3 jednostki | Szybsza reakcja na gaz i precyzyjne sterowanie momentem |
| Moc systemowa | 1015 KM | Osiągi na poziomie hipersamochodów |
| Skrzynia biegów | Automatyczna, dwusprzęgłowa, 8-biegowa | Płynniejsze zmiany przełożeń niż w Aventadorze |
| Akumulator | Około 3,8 kWh | Krótka jazda elektryczna, ale niska masa układu |
Przednie silniki elektryczne mogą niezależnie sterować momentem na każdym kole. To przykład torque vectoringu, czyli aktywnego rozdzielania siły napędowej w taki sposób, aby samochód chętniej skręcał i stabilniej wychodził z zakrętu. W zwykłym aucie podobny efekt wymagałby rozbudowanych mechanicznych mechanizmów różnicowych.
Tylny silnik pełni jeszcze jedną funkcję. Może działać jak generator i doładowywać akumulator podczas jazdy. Oznacza to, że kierowca nie jest całkowicie zależny od ładowarki. Przy odpowiednim trybie system potrafi odzyskać energię w około sześć minut, choć odbywa się to kosztem pracy silnika V12 i zwiększonego zużycia paliwa.
Osiągi są imponujące, ale liczy się także sposób prowadzenia
Oficjalne dane mówią o przyspieszeniu od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy oraz prędkości maksymalnej przekraczającej 350 km/h. W praktyce największe wrażenie robi nie sama liczba, lecz sposób jej osiągania. Elektryczny moment pojawia się natychmiast, a potem do gry dołącza wysokoobrotowy V12.
Samochód korzysta z napędu na cztery koła, tylnej osi skrętnej i aktywnego zarządzania aerodynamiką. Tylna oś skrętna pomaga zarówno przy manewrowaniu, jak i przy szybkiej zmianie kierunku. Na torze układ może sprawiać wrażenie bardzo precyzyjnego, natomiast na drodze publicznej daje przede wszystkim większy margines bezpieczeństwa.
Przeczytaj również: Marki samochodów z Francji - Czym się różnią i którą wybrać?
Tryby jazdy zmieniają charakter auta
Revuelto oferuje tryby Strada, Sport i Corsa, a także dodatkowe ustawienia pracy układu hybrydowego. W trybie drogowym samochód staje się łagodniejszy i może korzystać z napędu elektrycznego. Sport wzmacnia reakcję na gaz, natomiast Corsa podporządkowuje większość ustawień maksymalnej skuteczności na torze.
Ja największą zaletę widzę w elastyczności tego rozwiązania. Auto może być absurdalnie szybkie, ale nie musi cały czas zachowywać się jak wyścigówka. Trzeba jednak pamiętać, że szerokie opony, niska pozycja za kierownicą i duże gabaryty nadal wymagają ostrożności na polskich drogach, szczególnie na progach zwalniających i nierównych nawierzchniach.
Ładowanie i spalanie pokazują prawdziwy charakter tej hybrydy
Akumulator ma około 3,8 kWh, więc nie należy oczekiwać zasięgu znanego z typowych hybryd plug-in. Według danych WLTP jazda bez emisji może trwać do około 13 km. Taki dystans wystarczy na cichy wyjazd z osiedla, przejazd przez zamknięty teren albo pokonanie krótkiego odcinka w centrum miasta, ale nie na codzienne dojazdy bez używania benzyny.
Ładowanie odbywa się prądem przemiennym z mocą do 7 kW. Z domowego wallboxa pełne uzupełnienie energii zajmuje około 30 minut. Samochód nie jest projektowany pod szybkie ładowarki DC, ponieważ dodatkowy osprzęt zwiększyłby masę i skomplikował konstrukcję.
Zużycie paliwa z rozładowanym akumulatorem wynosi około 17,9 l/100 km według WLTP. Podczas dynamicznej jazdy, na torze albo w ruchu miejskim z częstym przyspieszaniem wynik może być znacznie wyższy. Deklarowane 4,7 kWh energii elektrycznej oraz 15 l benzyny na 100 km ma sens wyłącznie w określonym cyklu pomiarowym i przy regularnym ładowaniu.
To ważne rozróżnienie, bo część kierowców widzi oznaczenie plug-in hybrid i automatycznie zakłada niskie koszty eksploatacji. W tym przypadku hybryda poprawia osiągi i komfort, ale nie zmienia Revuelto w oszczędny samochód. Cena paliwa, opon, hamulców i serwisu pozostaje typowa dla samochodu o mocy przekraczającej 1000 KM.
Cena w Polsce i koszty, o których łatwo zapomnieć
Lamborghini nie publikuje jednej uniwersalnej ceny dla każdego rynku, a końcowa kwota zależy od podatków, kursów walut, transportu i wyposażenia. W 2026 roku zagraniczne ceny bazowe wskazują poziom kilkuset tysięcy euro lub dolarów, ale po doliczeniu polskiego VAT-u, akcyzy od silnika o pojemności powyżej 2 litrów i kosztów importu rachunek wyraźnie rośnie.
Przy zakupie nowego egzemplarza w Polsce rozsądnie jest przyjąć około 3 mln zł brutto jako punkt wyjścia. Konfiguracja programu Ad Personam, karbonowe dodatki, specjalny lakier, sportowy układ wydechowy czy drogie wykończenie wnętrza mogą podnieść cenę o setki tysięcy złotych.
| Wydatek | Co trzeba uwzględnić |
|---|---|
| Zakup auta | Około 3 mln zł brutto za nowy samochód w podstawowym założeniu |
| Personalizacja | Od kilku do kilkuset tysięcy złotych, zależnie od konfiguracji |
| Opony | Specjalistyczne ogumienie 20-22 cale, drogie i wrażliwe na zużycie |
| Serwis | Wymaga autoryzowanego zaplecza i części klasy premium |
| Ubezpieczenie | Indywidualna wycena, zwykle z wysoką składką AC i dodatkowymi warunkami |
Producent deklaruje standardową gwarancję na samochód przez 3 lata oraz ochronę akumulatora wysokonapięciowego przez 8 lat lub 160 tys. km. Przy takim aucie ważniejsze od samego okresu gwarancyjnego jest jednak to, czy właściciel ma dostęp do właściwego serwisu i może przechowywać samochód w odpowiednich warunkach.
Revuelto czy Ferrari i McLaren
Najbliższym rywalem pod względem idei jest Ferrari 296 GTB, ale jego sześciocylindrowy silnik i mniejsza masa tworzą zupełnie inne doświadczenie. Ferrari SF90 Stradale również wykorzystuje układ plug-in hybrid i oferuje podobnie ekstremalne osiągi, lecz zamiast V12 ma turbodoładowane V8.
| Model | Największa zaleta | Dla kogo będzie lepszy |
|---|---|---|
| Lamborghini Revuelto | Atmosferyczny V12, teatralny charakter i ponad 1000 KM | Dla osoby, która chce wyjątkowego samochodu kolekcjonerskiego |
| Ferrari 296 GTB | Niższa masa i bardzo zwinne prowadzenie | Dla kierowcy stawiającego na precyzję i jazdę torową |
| Ferrari SF90 Stradale | Zaawansowany napęd hybrydowy i bardzo mocne przyspieszenie | Dla fana technologii i osiągów systemowych |
| McLaren 750S | Niska masa i bardziej bezpośrednie wrażenia z jazdy | Dla kierowcy, który szuka przede wszystkim lekkości |
Gdybym miał wskazać główny powód zakupu, nie byłyby nim tabelki z osiągami. Revuelto wybiera się dla brzmienia V12, wyglądu i poczucia obcowania z czymś niepowtarzalnym. Jeżeli priorytetem jest najlepszy czas okrążenia albo relacja osiągów do masy, konkurenci mogą okazać się rozsądniejsi.
Dla kogo ten hybrydowy V12 ma największy sens
Ten samochód ma sens dla kierowcy, który posiada już praktyczne auto, garaż z możliwością ładowania i budżet pozwalający traktować Revuelto jako drugi lub kolekcjonerski samochód. Krótki zasięg elektryczny nie jest wadą, jeśli służy cichym manewrom i sprawniejszemu działaniu napędu, ale będzie rozczarowaniem dla osoby oczekującej ekonomicznego PHEV.
Największym kompromisem pozostają koszty i ograniczona użyteczność. Z drugiej strony trudno znaleźć dziś konstrukcję, która tak bezpośrednio łączy klasyczne DNA Lamborghini z elektryczną reakcją napędu. Dla mnie właśnie to czyni ten model ważnym: nie próbuje udawać zwykłej hybrydy, tylko wykorzystuje prąd do wzmocnienia doświadczenia, które zaczyna się i kończy na wyjątkowym V12.