Mercedes-Benz GLS - luksusowy SUV dla rodziny czy przesada?

Szary Mercedes GLS 2025 pędzi po krętej drodze, otoczony malowniczymi górami i zielenią.

Napisano przez

Radosław Chmielewski

Opublikowano

22 wrz 2026

Spis treści

Duży SUV ma dziś łączyć reprezentacyjny wygląd, komfort limuzyny i realną użyteczność dla całej rodziny. Mercedes-Benz GLS z rocznika 2025 spełnia te założenia, ale jego rozmiary, cena i koszty utrzymania sprawiają, że przed zakupem trzeba spojrzeć szerzej niż tylko na moc silnika. Sprawdzam najważniejsze zmiany, dostępne napędy, przestrzeń, wyposażenie, ceny oraz sytuacje, w których ten model rzeczywiście ma sens.

Najważniejsze informacje o luksusowym SUV-ie Mercedesa

  • Rocznik 2025 bazuje na dużym liftingu przeprowadzonym wcześniej, a nowości dotyczą głównie personalizacji i cyfrowych funkcji.
  • Gama silników obejmuje sześciocylindrowe diesle i benzynę, a także mocne jednostki V8 oraz odmiany AMG i Maybach.
  • Przestrzeń pozwala przewozić do 7 osób, ale przy rozłożonym trzecim rzędzie bagażnik ma około 355 litrów.
  • Długość 5217 mm zapewnia imponujący komfort, lecz utrudnia parkowanie w centrach miast i na starszych parkingach podziemnych.
  • Ceny egzemplarzy z 2025 roku zaczynają się w praktyce od około 490 tys. zł za dobrze wyposażone wersje i rosną do ponad 1 mln zł w odmianach AMG.

Co faktycznie zmienił rocznik 2025

Nie jest to zupełnie nowa generacja, tylko dopracowana odmiana dużego SUV-a X167 po modernizacji. Mercedes-Benz przeprowadził zasadniczy lifting wcześniej, dlatego w roczniku 2025 nie znajdziemy rewolucji w konstrukcji, układzie napędowym ani kabinie. To raczej model, który dostał kilka przydatnych dodatków i utrzymał mocne strony poprzednika.

Najbardziej konkretną nowością jest czytnik linii papilarnych, który pozwala szybciej rozpoznać profil kierowcy. Pojawiły się też kolejne lakiery MANUFAKTUR oraz nowe warianty tapicerki Nappa. W praktyce oznacza to większe możliwości personalizacji, ale nie zmianę charakteru samochodu.

Stylistycznie GLS nadal wyróżnia się dużą osłoną chłodnicy, szerokim nadwoziem i masywną sylwetką. Po liftingu zmieniono między innymi wypełnienie tylnych lamp, zderzaki i detale grilla. Ja odbieram ten projekt jako bardziej elegancki niż krzykliwy, choć wersje AMG z felgami 22- lub 23-calowymi potrafią wyglądać bardzo ostentacyjnie.

Ważne jest też to, czego w 2025 roku nie zmieniono. Nadal mamy napęd 4MATIC, automatyczną skrzynię 9G-TRONIC, pneumatyczne zawieszenie i trzy rzędy siedzeń. Dla osoby rozważającej zakup używanego auta oznacza to, że dobrze utrzymany egzemplarz z 2024 roku może oferować niemal te same możliwości za wyraźnie niższą kwotę.

Silniki i osiągi dopasowane do różnych potrzeb

Europejska gama jest ciekawsza niż oferta dostępna na części rynków pozaeuropejskich. W Polsce najważniejszą rolę odgrywają sześciocylindrowe diesle, benzynowy GLS 450 oraz mocniejsze wersje V8. Wszystkie jednostki korzystają z instalacji 48 V mild hybrid, czyli układu wspomagającego ruszanie, przyspieszanie i rekuperację, ale nie jest to hybryda plug-in zdolna do regularnej jazdy na prądzie.

Wersja Silnik Moc silnika 0-100 km/h Charakter
GLS 350 d 4MATIC 3.0 R6 diesel 313 KM + boost 6,7 s Najbardziej rozsądny wybór do tras
GLS 450 d 4MATIC 3.0 R6 diesel 367 KM + boost 6,1 s Duży moment i swobodne holowanie
GLS 450 4MATIC 3.0 R6 benzyna 381 KM + boost 6,1 s Cicha i płynna jazda
GLS 580 4MATIC 4.0 V8 benzyna 517 KM + boost 4,9 s Osiągi bez oglądania się na spalanie

W mojej ocenie GLS 450 d jest najbardziej kompletną wersją. Oferuje 750 Nm momentu obrotowego, bardzo dobre osiągi i niższe zużycie paliwa niż benzynowe V8. Diesel najlepiej pasuje do samochodu, który ma regularnie pokonywać długie dystanse, wozić komplet pasażerów albo holować ciężką przyczepę.

GLS 450 z benzynowym silnikiem pracuje ciszej i bardziej miękko reaguje na gaz. Trzeba jednak zaakceptować spalanie katalogowe w okolicach 10-12 l/100 km, a w mieście lub przy szybkiej jeździe autostradowej wynik może być wyższy. V8 jest jeszcze szybszy i daje wyjątkową kulturę pracy, lecz w dużym SUV-ie należy liczyć się ze spalaniem często przekraczającym 14 l/100 km.

Do wyboru pozostają również odmiany specjalne. Mercedes-AMG GLS 63 rozwija 612 KM i przyspiesza do 100 km/h w około 4,2 sekundy. Mercedes-Maybach GLS 600 stawia natomiast na komfort drugiego rzędu, luksusowe wykończenie i atmosferę bardziej zbliżoną do ekskluzywnej limuzyny niż rodzinnego SUV-a.

Zielony Mercedes GLS 2025 pędzi po górskiej drodze, prezentując swój luksusowy design.

Przestrzeń robi największe wrażenie, ale ma swoją cenę

GLS mierzy 5217 mm długości, 2024 mm szerokości bez lusterek i około 1823 mm wysokości. To rozmiary, które od razu czuć za kierownicą. W zamian pasażerowie pierwszego i drugiego rzędu otrzymują bardzo dużo miejsca, a trzeci rząd nie jest wyłącznie awaryjnym dodatkiem dla dzieci.

Samochód seryjnie oferuje 7 miejsc, choć na wybranych rynkach i w niektórych konfiguracjach można spotkać układ sześciomiejscowy z dwoma osobnymi fotelami w drugim rzędzie. Przy komplecie pasażerów przestrzeń bagażowa wynosi około 355 litrów. Po złożeniu trzeciego rzędu rośnie do poziomu znacznie bardziej użytecznego podczas rodzinnego wyjazdu.

To właśnie tutaj widać najważniejszy kompromis. Wiele osób kupuje duży SUV z myślą o siedmiu osobach i dużym bagażu, ale siedem miejsc oraz pełnowymiarowy bagażnik nie występują jednocześnie. Jeśli często przewozisz walizki całej rodziny, rowerki dziecięce albo sprzęt sportowy, przed zakupem trzeba sprawdzić konkretną konfigurację foteli i sposób ich składania.

Dużą zaletą pozostaje możliwość holowania przyczepy o masie do 3500 kg. GLS może więc obsłużyć przyczepę kempingową, większą łódź albo lawetę, a opcjonalny asystent manewrowania przyczepą ułatwia cofanie. Pakiet Off-Road Engineering zwiększa prześwit o około 30 mm, ale nie zmienia tego SUV-a w samochód do ekstremalnego terenu.

Na co dzień największym problemem nie jest widoczność, tylko gabaryt. Średnica zawracania przekracza 12 metrów, a szerokość z lusterkami wynosi około 2,16 metra. W ciasnym garażu podziemnym GLS wymaga więcej uwagi niż GLE czy BMW X5, dlatego jazda próbna powinna obejmować także manewrowanie, nie tylko przejazd po szerokiej drodze.

Wyposażenie i komfort, które mają znaczenie

Kabina została zaprojektowana wokół systemu MBUX z dwoma dużymi ekranami, rozbudowaną nawigacją i obsługą Apple CarPlay oraz Android Auto. Ekrany można personalizować, a tryb off-roadowy pokazuje między innymi przechył boczny, nachylenie i kąt skrętu kół. To funkcje efektowne, ale przydatne przede wszystkim wtedy, gdy kierowca rzeczywiście korzysta z możliwości samochodu.

W zależności od wersji standard lub wyposażenie dodatkowe obejmuje klimatyzowane fotele przednie, reflektory MULTIBEAM LED, kamerę 360 stopni, nagłośnienie Burmester, bezprzewodowe ładowanie telefonu, wyświetlacz head-up oraz systemy monitorujące martwe pole. Nie każda sztuka ma pełną specyfikację, dlatego przy samochodzie z rynku wtórnego trzeba sprawdzać listę kodów wyposażenia, a nie sugerować się samą nazwą linii AMG.

Wyciszenie i pneumatyczne zawieszenie są jednymi z największych atutów modelu. GLS dobrze izoluje pasażerów od nierówności, a na autostradzie daje poczucie stabilności typowe dla znacznie droższych limuzyn. Duże koła poprawiają wygląd, lecz mogą pogorszyć komfort na poprzecznych nierównościach i podnieść koszt wymiany opon.

Systemy asystujące pomagają w trasie, ale nie zwalniają z koncentracji. Aktywny tempomat, asystent utrzymania pasa i kamera 360 stopni realnie zmniejszają zmęczenie, jednak część bardziej zaawansowanych funkcji bywa dostępna dopiero w drogich pakietach. To jeden z typowych błędów przy konfiguracji: klient skupia się na skórze i felgach, a pomija wyposażenie, które poprawia codzienne użytkowanie.

Ile kosztuje Mercedes GLS z rocznika 2025

Cena zależy nie tylko od silnika, lecz także od pakietów, felg, tapicerki, systemów komfortu i rabatu dealera. W ofertach nowych egzemplarzy z rocznika 2025 można było spotkać GLS 450 d za około 490-570 tys. zł, natomiast wersje GLS 580 kosztowały mniej więcej 690 tys. zł, zależnie od konfiguracji.

Wariant Orientacyjny poziom cen ofertowych dla rocznika 2025 Dla kogo
GLS 350 d lub 450 d około 490-570 tys. zł Rodzina, trasy, holowanie
GLS 450 około 500-620 tys. zł Komfortowa jazda i benzynowa kultura pracy
GLS 580 około 680-750 tys. zł Osiągi i prestiż V8
AMG GLS 63 od około 840 tys. zł, a bogate konfiguracje przekraczają 1 mln zł Sportowe osiągi bez kompromisów cenowych

Podane kwoty są orientacyjne i dotyczą ofert samochodów nowych lub demonstracyjnych, a nie sztywnego cennika obowiązującego w każdym salonie. Według danych z polskiego rynku różnica między ceną katalogową a ofertą promocyjną potrafiła przekraczać 100 tys. zł, dlatego opłaca się porównać kilka salonów i sprawdzić warunki finansowania.

W 2026 roku ciekawą alternatywą może być kilkuletni egzemplarz po liftingu. Otrzymujemy wtedy niemal tę samą technikę, ale trzeba bardzo dokładnie skontrolować historię serwisową, stan zawieszenia AIRMATIC, działanie instalacji 48 V i kompletność wyposażenia. Sama niska cena zakupu nie oznacza okazji, jeśli samochód wymaga później kosztownej naprawy pneumatyki albo elektroniki.

GLS 2025 na tle konkurencji

Najbliższym rywalem jest BMW X7. BMW zwykle daje kierowcy nieco bardziej bezpośrednie prowadzenie i sportowe odczucia, natomiast Mercedes mocniej akcentuje miękkość zawieszenia, wyciszenie i komfort drugiego rzędu. Wybór zależy więc od tego, czy częściej prowadzisz sam, czy wożisz pasażerów.

Range Rover potrafi zaoferować jeszcze bardziej dostojną atmosferę i znakomite zdolności terenowe, ale jego konfiguracja i serwis bywają bardzo drogie. GLS jest bardziej przewidywalny jako szybki samochód autostradowy i rodzinny holownik. W odmianie Maybach przechodzi już do innej kategorii, konkurując raczej z luksusowymi limuzynami niż z klasycznymi SUV-ami.

Car and Driver ocenia model wysoko za komfort, kulturę pracy napędów i jakość kabiny, jednocześnie zwracając uwagę na wysokie spalanie oraz kosztowne wersje V8. To trafna diagnoza. Ten samochód nie próbuje być ekonomicznym wyborem, tylko bardzo wygodnym narzędziem do długich podróży, reprezentacyjnego transportu i holowania.

Najlepsza konfiguracja dla polskiego użytkownika

Gdybym miał wybrać wersję do regularnej jazdy po Polsce, postawiłbym na GLS 450 d 4MATIC z rozsądnym pakietem komfortu, kamerą 360 stopni, wyciszonymi szybami i kołami nie większymi niż 21 cali. Taki zestaw zachowuje luksusowy charakter, ale nie podnosi bez potrzeby kosztów opon i nie odbiera zawieszeniu jego największej zalety.

GLS 2025 jest dobrym wyborem dla osoby, która naprawdę potrzebuje siedmiu miejsc, dużej przestrzeni i możliwości holowania. Jeśli większość jazdy odbywa się po mieście, a trzeci rząd będzie używany sporadycznie, mniejszy GLE lub nawet Klasa V może okazać się praktyczniejszym i tańszym rozwiązaniem. W tym przypadku rozmiar robi wrażenie, lecz nie zawsze przekłada się na wygodę codziennego życia.

FAQ - Najczęstsze pytania

GLS oferuje do 7 miejsc, a trzeci rząd jest użyteczny także dla dorosłych. Przy rozłożonych wszystkich siedzeniach bagażnik ma około 355 litrów, więc pełnowymiarowy bagaż dla całej rodziny może wymagać złożenia trzeciego rzędu.

Najbardziej uniwersalnym wyborem jest GLS 450 d 4MATIC z sześciocylindrowym dieslem, mocą 367 KM i momentem obrotowym 750 Nm. Model może holować przyczepę o masie do 3500 kg, dlatego dobrze pasuje do długich tras, kompletu pasażerów i ciężkiego ładunku.

Dobrze wyposażone wersje GLS 350 d i GLS 450 d kosztowały orientacyjnie około 490-570 tys. zł, a benzynowy GLS 450 około 500-620 tys. zł. GLS 580 wyceniano mniej więcej na 680-750 tys. zł, natomiast AMG GLS 63 kosztował od około 840 tys. zł, a bogate konfiguracje przekraczały 1 mln zł.

Trzeba skontrolować historię serwisową, stan zawieszenia AIRMATIC, działanie instalacji 48 V oraz kompletną listę wyposażenia. Sama nazwa wersji lub linii AMG nie gwarantuje obecności kamery 360 stopni, wyciszonych szyb czy zaawansowanych systemów asystujących.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

holowanie pneumatyka suv silniki mercedes gls

Udostępnij artykuł

Radosław Chmielewski

Radosław Chmielewski

Nazywam się Radosław Chmielewski i od 10 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną. Moje zainteresowanie samochodami zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to spędzałem godziny na czytaniu o najnowszych modelach i technologiach. Pasjonuje mnie nie tylko sama jazda, ale także zrozumienie, jak działają różne mechanizmy oraz co wpływa na wydajność pojazdów. W moich tekstach staram się w przystępny sposób wyjaśniać złożone zagadnienia, porównywać różne rozwiązania oraz śledzić najnowsze trendy w branży. Zawsze dbam o to, aby moje artykuły były oparte na rzetelnych źródłach i aktualnych informacjach. Wierzę, że dobrze zorganizowana wiedza oraz zrozumiałe przedstawienie tematów mogą pomóc moim czytelnikom w podejmowaniu świadomych decyzji dotyczących motoryzacji. Cieszę się, że mogę dzielić się swoją wiedzą na serwisbialy.pl, gdzie każdy miłośnik samochodów znajdzie coś dla siebie.

Napisz komentarz