Nowy Lexus ES ósmej generacji nie jest wyłącznie odświeżeniem znanej limuzyny. To większy, bardziej komfortowy sedan, który po raz pierwszy łączy napęd hybrydowy z dwiema wersjami elektrycznymi. Sprawdzam, co zmieniło się w aucie, jakie ma osiągi, ile kosztuje w Polsce i który wariant ma najwięcej sensu w codziennym użytkowaniu.
Najważniejsze informacje o nowym Lexusie ES w jednym miejscu
- Ósma generacja ma 5140 mm długości i rozstaw osi wynoszący 2950 mm.
- W Polsce dostępne są wersje ES 300h, ES 350e oraz ES 500e.
- Hybryda rozwija 201 KM, a najmocniejszy elektryk 343 KM.
- Elektryczny ES 350e może przejechać do 581 km według WLTP.
- Ceny promocyjne zaczynają się od około 260 100 zł, ale warunki ofert mogą się zmieniać.

Co naprawdę zmieniło się w ósmej generacji
Lexus zachował klasyczne nadwozie sedana, ale wyraźnie zmienił jego proporcje. Samochód ma teraz 5,14 m długości i 1,92 m szerokości, dzięki czemu prezentuje się bardziej reprezentacyjnie, a w kabinie oferuje przestrzeń kojarzoną dotąd głównie z dużymi SUV-ami.
Projektanci postawili na koncepcję Clean Tech x Elegance. W praktyce oznacza to gładkie powierzchnie, wąskie reflektory, mocno pochyloną szybę przednią i tylną część nadwozia przypominającą liftbacka. To nadal elegancka limuzyna, ale mniej zachowawcza niż poprzednik.
Największa zmiana kryje się jednak pod karoserią. Platforma GA-K została przeprojektowana tak, aby obsługiwać zarówno układ hybrydowy, jak i napęd elektryczny. Z punktu widzenia kierowcy ważne jest także to, że hybryda może mieć napęd na cztery koła E-FOUR, czego wcześniej w europejskim ES-ie nie oferowano.
Większe nadwozie nie oznacza SUV-owego charakteru
Podwyższone nadwozie ma ułatwiać wsiadanie i zwiększać poczucie przestrzeni, lecz ES nadal prowadzi się jak nisko zawieszony sedan. Dla mnie to jeden z ciekawszych kompromisów tego modelu. Dostajemy lepszą widoczność i wygodniejszy dostęp do kabiny, ale bez typowego dla dużych SUV-ów kołysania.
Trzeba tylko pamiętać, że 5140 mm długości będzie odczuwalne na ciasnych parkingach. Kamera 360 stopni i czujniki parkowania są tu nie tyle luksusowym dodatkiem, ile praktycznym wsparciem, szczególnie w centrach polskich miast.
Hybryda czy elektryk, czyli najważniejszy wybór
Gama napędowa została pomyślana rozsądnie. Lexus nie zmusza klienta do przejścia na samochód elektryczny, tylko pozostawia mu wybór między klasyczną pełną hybrydą a dwoma wariantami bateryjnymi. To podejście ma sens, bo infrastruktura ładowania w Polsce nadal jest nierówna.
| Wersja | Napęd | Moc | 0-100 km/h | Najważniejsze dane |
|---|---|---|---|---|
| ES 300h | FWD lub AWD E-FOUR | 201 KM | 8,2 s FWD, 8,0 s AWD | Silnik benzynowy 2,5 l, eCVT |
| ES 350e | FWD | 224 KM | 8,0 s | Bateria 76,96 kWh, zasięg do 581 km WLTP |
| ES 500e | AWD DIRECT4 | 343 KM | 5,5 s | Bateria 74,96 kWh, zasięg do 529 km WLTP |
ES 300h dla kierowców, którzy chcą spokoju
Hybrydowy ES 300h korzysta z silnika benzynowego o pojemności 2,5 litra i układu szóstej generacji. Moc 201 KM nie robi takiego wrażenia jak 343 KM w wersji elektrycznej, ale do spokojnej jazdy, tras i codziennego przemieszczania się jest wystarczająca.
Wersja z napędem na przód zużywa według danych producenta około 4,9 l/100 km w cyklu mieszanym WLTP. W realnym ruchu wynik zależy od temperatury, prędkości i obciążenia, lecz właśnie przewidywalność spalania jest największą zaletą tej odmiany. Nie trzeba planować ładowania ani zmieniać przyzwyczajeń.
ES 350e jako najbardziej racjonalny elektryk
Przednionapędowy ES 350e ma 224 KM i baterię o pojemności 76,96 kWh. Zasięg do 581 km WLTP wygląda atrakcyjnie, choć zimą, przy szybkiej jeździe autostradowej lub pełnym obciążeniu trzeba liczyć się z wyraźnie niższym wynikiem.
Akumulator można ładować z mocą do 150 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 80 procent zajmuje około 30 minut w sprzyjających warunkach. Przy temperaturze około 0 stopni Celsjusza czas wydłuża się mniej więcej do 40 minut, dlatego właściciel powinien traktować dane katalogowe jako punkt odniesienia, a nie gwarantowany rezultat każdej podróży.
ES 500e dla tych, którzy oczekują dynamiki
Najmocniejszy wariant korzysta z napędu DIRECT4, czyli inteligentnego rozdzielania momentu między przednią i tylną oś. Moc 343 KM i przyspieszenie do 100 km/h w około 5,5 sekundy sprawiają, że ten duży sedan potrafi być naprawdę szybki.
W mojej ocenie ES 500e jest ciekawszy jako demonstracja możliwości marki niż jako najbardziej rozsądny zakup. Ma krótszy zasięg od wersji 350e, większe koła i wyższą cenę. Jeśli priorytetem jest komfort oraz ekonomiczna eksploatacja, hybryda albo słabszy elektryk będą łatwiejsze do uzasadnienia.
Komfort, przestrzeń i technologie we wnętrzu
Nowy ES został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o wygodzie podróżowania. Rozstaw osi wynoszący 2950 mm zapewnia dużo miejsca na nogi w drugim rzędzie, a szerokie fotele mają wspierać kierowcę podczas wielogodzinnej jazdy.
W wyposażeniu można znaleźć między innymi podgrzewane i wentylowane fotele z elektryczną regulacją, panoramiczny dach, elektrycznie otwieraną klapę bagażnika oraz 14-calowy ekran systemu Lexus Link Pro. W bogatszych konfiguracjach pojawiają się wyświetlacz HUD, cyfrowe lusterko, kamery 360 stopni i system audio Mark Levinson z 17 głośnikami.
Producent podaje 441 litrów pojemności bagażnika. To wynik wystarczający na codzienne zakupy i bagaż kilku osób, ale nie tak praktyczny jak w kombi czy SUV-ie. Przy wyborze auta dla rodziny trzeba sprawdzić nie tylko pojemność, lecz także kształt otworu załadunkowego.
Przeczytaj również: Nowa Skoda Kodiaq - Czy to SUV idealny dla rodziny?
Systemy bezpieczeństwa mają pomagać, a nie zastępować kierowcę
Na pokładzie znajduje się najnowsza generacja pakietu Lexus Safety System +. Obejmuje ona między innymi aktywny tempomat, system utrzymania pasa ruchu, monitorowanie martwego pola oraz funkcje wykrywania zagrożeń przed samochodem.
Takie rozwiązania najbardziej docenia się na długich trasach, ale nie warto bezkrytycznie ufać automatyce. Asystent pasa ruchu może reagować nerwowo na nieczytelne oznakowanie, a aktywny tempomat nie rozwiązuje problemu aquaplaningu ani nagłego wtargnięcia przeszkody. Nadal potrzebna jest pełna uwaga kierowcy.
Ile kosztuje Lexus ES i dla kogo ma sens
W Polsce specjalna oferta na ES 300h zaczynała się od około 260 100 zł. Ceny katalogowe poszczególnych wariantów były wyższe i wynosiły orientacyjnie 299 900 zł za hybrydę FWD, 314 900 zł za hybrydę AWD, 329 900 zł za ES 350e oraz 354 900 zł za ES 500e.
Promocje, ekobonusy i warunki finansowania mogą się zmieniać, dlatego przed podpisaniem umowy trzeba sprawdzić aktualny cennik, wysokość opłaty wstępnej, wykup oraz limit kilometrów. Sama rata leasingu, nawet atrakcyjna, nie pokazuje pełnego kosztu samochodu.
| Potrzeba kierowcy | Najlepszy wybór | Dlaczego |
|---|---|---|
| Brak możliwości ładowania w domu | ES 300h FWD | Nie wymaga podłączania do ładowarki i zużywa mało paliwa. |
| Częsta jazda zimą lub po drogach o słabej przyczepności | ES 300h AWD | Napęd E-FOUR poprawia ruszanie i stabilność na śliskiej nawierzchni. |
| Codzienne ładowanie z własnej instalacji | ES 350e | Oferuje duży zasięg i niższy koszt energii przy ładowaniu domowym. |
| Najlepsze osiągi i napęd na cztery koła | ES 500e | 343 KM i przyspieszenie do 100 km/h w około 5,5 sekundy. |
Najczęstszy błąd polega na kupowaniu elektryka wyłącznie na podstawie zasięgu WLTP. Jeśli nie masz ładowarki w domu lub pracy, codzienna wygoda może okazać się niższa niż w hybrydzie. Z kolei przy własnej instalacji fotowoltaicznej albo taniej taryfie ES 350e może być bardzo sensowną alternatywą dla dużego auta spalinowego.
Czy nowy Lexus ES jest wart uwagi w 2026 roku
Tak, jeśli szukasz dużego, cichego i komfortowego sedana, a nie kolejnego SUV-a. Największą siłą modelu pozostaje spokojny charakter, jakość wyciszenia i szeroki wybór napędów. Lexus nie próbuje udawać sportowego BMW ani minimalistycznej Tesli, tylko rozwija własny pomysł na luksusową limuzynę.
Dla większości polskich kierowców wybrałbym ES 300h, szczególnie w wersji AWD, jeśli samochód będzie jeździł także zimą po drogach lokalnych. ES 350e ma więcej sensu wtedy, gdy można regularnie ładować auto w domu, a ES 500e warto traktować jako wariant dla osób, które chcą połączyć komfort limuzyny z naprawdę mocnym przyspieszeniem.
Przed zakupem zalecam jazdę próbną z pasażerami na tylnej kanapie i sprawdzenie bagażnika z własnymi walizkami. W przypadku tak dużego samochodu codzienna ergonomia mówi o dopasowaniu do potrzeb więcej niż sama lista wyposażenia.