Nowy Lexus ES - hybryda czy elektryk i który wariant wybrać?

Mężczyzna opiera się o maskę nowego Lexusa ES.

Napisano przez

Aleks Ostrowski

Opublikowano

29 wrz 2026

Spis treści

Nowy Lexus ES ósmej generacji nie jest wyłącznie odświeżeniem znanej limuzyny. To większy, bardziej komfortowy sedan, który po raz pierwszy łączy napęd hybrydowy z dwiema wersjami elektrycznymi. Sprawdzam, co zmieniło się w aucie, jakie ma osiągi, ile kosztuje w Polsce i który wariant ma najwięcej sensu w codziennym użytkowaniu.

Najważniejsze informacje o nowym Lexusie ES w jednym miejscu

  • Ósma generacja ma 5140 mm długości i rozstaw osi wynoszący 2950 mm.
  • W Polsce dostępne są wersje ES 300h, ES 350e oraz ES 500e.
  • Hybryda rozwija 201 KM, a najmocniejszy elektryk 343 KM.
  • Elektryczny ES 350e może przejechać do 581 km według WLTP.
  • Ceny promocyjne zaczynają się od około 260 100 zł, ale warunki ofert mogą się zmieniać.

Nowy Lexus ES 500e w kolorze miedzianym, z czarnym dachem i przyciemnianymi szybami, prezentuje futurystyczny design.

Co naprawdę zmieniło się w ósmej generacji

Lexus zachował klasyczne nadwozie sedana, ale wyraźnie zmienił jego proporcje. Samochód ma teraz 5,14 m długości i 1,92 m szerokości, dzięki czemu prezentuje się bardziej reprezentacyjnie, a w kabinie oferuje przestrzeń kojarzoną dotąd głównie z dużymi SUV-ami.

Projektanci postawili na koncepcję Clean Tech x Elegance. W praktyce oznacza to gładkie powierzchnie, wąskie reflektory, mocno pochyloną szybę przednią i tylną część nadwozia przypominającą liftbacka. To nadal elegancka limuzyna, ale mniej zachowawcza niż poprzednik.

Największa zmiana kryje się jednak pod karoserią. Platforma GA-K została przeprojektowana tak, aby obsługiwać zarówno układ hybrydowy, jak i napęd elektryczny. Z punktu widzenia kierowcy ważne jest także to, że hybryda może mieć napęd na cztery koła E-FOUR, czego wcześniej w europejskim ES-ie nie oferowano.

Większe nadwozie nie oznacza SUV-owego charakteru

Podwyższone nadwozie ma ułatwiać wsiadanie i zwiększać poczucie przestrzeni, lecz ES nadal prowadzi się jak nisko zawieszony sedan. Dla mnie to jeden z ciekawszych kompromisów tego modelu. Dostajemy lepszą widoczność i wygodniejszy dostęp do kabiny, ale bez typowego dla dużych SUV-ów kołysania.

Trzeba tylko pamiętać, że 5140 mm długości będzie odczuwalne na ciasnych parkingach. Kamera 360 stopni i czujniki parkowania są tu nie tyle luksusowym dodatkiem, ile praktycznym wsparciem, szczególnie w centrach polskich miast.

Hybryda czy elektryk, czyli najważniejszy wybór

Gama napędowa została pomyślana rozsądnie. Lexus nie zmusza klienta do przejścia na samochód elektryczny, tylko pozostawia mu wybór między klasyczną pełną hybrydą a dwoma wariantami bateryjnymi. To podejście ma sens, bo infrastruktura ładowania w Polsce nadal jest nierówna.

Wersja Napęd Moc 0-100 km/h Najważniejsze dane
ES 300h FWD lub AWD E-FOUR 201 KM 8,2 s FWD, 8,0 s AWD Silnik benzynowy 2,5 l, eCVT
ES 350e FWD 224 KM 8,0 s Bateria 76,96 kWh, zasięg do 581 km WLTP
ES 500e AWD DIRECT4 343 KM 5,5 s Bateria 74,96 kWh, zasięg do 529 km WLTP

ES 300h dla kierowców, którzy chcą spokoju

Hybrydowy ES 300h korzysta z silnika benzynowego o pojemności 2,5 litra i układu szóstej generacji. Moc 201 KM nie robi takiego wrażenia jak 343 KM w wersji elektrycznej, ale do spokojnej jazdy, tras i codziennego przemieszczania się jest wystarczająca.

Wersja z napędem na przód zużywa według danych producenta około 4,9 l/100 km w cyklu mieszanym WLTP. W realnym ruchu wynik zależy od temperatury, prędkości i obciążenia, lecz właśnie przewidywalność spalania jest największą zaletą tej odmiany. Nie trzeba planować ładowania ani zmieniać przyzwyczajeń.

ES 350e jako najbardziej racjonalny elektryk

Przednionapędowy ES 350e ma 224 KM i baterię o pojemności 76,96 kWh. Zasięg do 581 km WLTP wygląda atrakcyjnie, choć zimą, przy szybkiej jeździe autostradowej lub pełnym obciążeniu trzeba liczyć się z wyraźnie niższym wynikiem.

Akumulator można ładować z mocą do 150 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 80 procent zajmuje około 30 minut w sprzyjających warunkach. Przy temperaturze około 0 stopni Celsjusza czas wydłuża się mniej więcej do 40 minut, dlatego właściciel powinien traktować dane katalogowe jako punkt odniesienia, a nie gwarantowany rezultat każdej podróży.

ES 500e dla tych, którzy oczekują dynamiki

Najmocniejszy wariant korzysta z napędu DIRECT4, czyli inteligentnego rozdzielania momentu między przednią i tylną oś. Moc 343 KM i przyspieszenie do 100 km/h w około 5,5 sekundy sprawiają, że ten duży sedan potrafi być naprawdę szybki.

W mojej ocenie ES 500e jest ciekawszy jako demonstracja możliwości marki niż jako najbardziej rozsądny zakup. Ma krótszy zasięg od wersji 350e, większe koła i wyższą cenę. Jeśli priorytetem jest komfort oraz ekonomiczna eksploatacja, hybryda albo słabszy elektryk będą łatwiejsze do uzasadnienia.

Komfort, przestrzeń i technologie we wnętrzu

Nowy ES został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o wygodzie podróżowania. Rozstaw osi wynoszący 2950 mm zapewnia dużo miejsca na nogi w drugim rzędzie, a szerokie fotele mają wspierać kierowcę podczas wielogodzinnej jazdy.

W wyposażeniu można znaleźć między innymi podgrzewane i wentylowane fotele z elektryczną regulacją, panoramiczny dach, elektrycznie otwieraną klapę bagażnika oraz 14-calowy ekran systemu Lexus Link Pro. W bogatszych konfiguracjach pojawiają się wyświetlacz HUD, cyfrowe lusterko, kamery 360 stopni i system audio Mark Levinson z 17 głośnikami.

Producent podaje 441 litrów pojemności bagażnika. To wynik wystarczający na codzienne zakupy i bagaż kilku osób, ale nie tak praktyczny jak w kombi czy SUV-ie. Przy wyborze auta dla rodziny trzeba sprawdzić nie tylko pojemność, lecz także kształt otworu załadunkowego.

Przeczytaj również: Nowa Skoda Kodiaq - Czy to SUV idealny dla rodziny?

Systemy bezpieczeństwa mają pomagać, a nie zastępować kierowcę

Na pokładzie znajduje się najnowsza generacja pakietu Lexus Safety System +. Obejmuje ona między innymi aktywny tempomat, system utrzymania pasa ruchu, monitorowanie martwego pola oraz funkcje wykrywania zagrożeń przed samochodem.

Takie rozwiązania najbardziej docenia się na długich trasach, ale nie warto bezkrytycznie ufać automatyce. Asystent pasa ruchu może reagować nerwowo na nieczytelne oznakowanie, a aktywny tempomat nie rozwiązuje problemu aquaplaningu ani nagłego wtargnięcia przeszkody. Nadal potrzebna jest pełna uwaga kierowcy.

Ile kosztuje Lexus ES i dla kogo ma sens

W Polsce specjalna oferta na ES 300h zaczynała się od około 260 100 zł. Ceny katalogowe poszczególnych wariantów były wyższe i wynosiły orientacyjnie 299 900 zł za hybrydę FWD, 314 900 zł za hybrydę AWD, 329 900 zł za ES 350e oraz 354 900 zł za ES 500e.

Promocje, ekobonusy i warunki finansowania mogą się zmieniać, dlatego przed podpisaniem umowy trzeba sprawdzić aktualny cennik, wysokość opłaty wstępnej, wykup oraz limit kilometrów. Sama rata leasingu, nawet atrakcyjna, nie pokazuje pełnego kosztu samochodu.

Potrzeba kierowcy Najlepszy wybór Dlaczego
Brak możliwości ładowania w domu ES 300h FWD Nie wymaga podłączania do ładowarki i zużywa mało paliwa.
Częsta jazda zimą lub po drogach o słabej przyczepności ES 300h AWD Napęd E-FOUR poprawia ruszanie i stabilność na śliskiej nawierzchni.
Codzienne ładowanie z własnej instalacji ES 350e Oferuje duży zasięg i niższy koszt energii przy ładowaniu domowym.
Najlepsze osiągi i napęd na cztery koła ES 500e 343 KM i przyspieszenie do 100 km/h w około 5,5 sekundy.

Najczęstszy błąd polega na kupowaniu elektryka wyłącznie na podstawie zasięgu WLTP. Jeśli nie masz ładowarki w domu lub pracy, codzienna wygoda może okazać się niższa niż w hybrydzie. Z kolei przy własnej instalacji fotowoltaicznej albo taniej taryfie ES 350e może być bardzo sensowną alternatywą dla dużego auta spalinowego.

Czy nowy Lexus ES jest wart uwagi w 2026 roku

Tak, jeśli szukasz dużego, cichego i komfortowego sedana, a nie kolejnego SUV-a. Największą siłą modelu pozostaje spokojny charakter, jakość wyciszenia i szeroki wybór napędów. Lexus nie próbuje udawać sportowego BMW ani minimalistycznej Tesli, tylko rozwija własny pomysł na luksusową limuzynę.

Dla większości polskich kierowców wybrałbym ES 300h, szczególnie w wersji AWD, jeśli samochód będzie jeździł także zimą po drogach lokalnych. ES 350e ma więcej sensu wtedy, gdy można regularnie ładować auto w domu, a ES 500e warto traktować jako wariant dla osób, które chcą połączyć komfort limuzyny z naprawdę mocnym przyspieszeniem.

Przed zakupem zalecam jazdę próbną z pasażerami na tylnej kanapie i sprawdzenie bagażnika z własnymi walizkami. W przypadku tak dużego samochodu codzienna ergonomia mówi o dopasowaniu do potrzeb więcej niż sama lista wyposażenia.

FAQ - Najczęstsze pytania

For drivers without access to a home charger, the most practical option is the ES 300h FWD. It does not require charging and according to WLTP consumes about 4.9 l/100 km in mixed driving. The ES 300h AWD is worth considering for frequent winter driving or roads with poor grip.

The ES 350e has front-wheel drive, 224 KM, a range of up to 581 km WLTP and a 76.96 kWh battery. The ES 500e has all-wheel drive, 343 KM and accelerates from 0 to 100 km/h in about 5.5 seconds, but its range is lower at up to 529 km and its price is higher.

With a suitable fast charger, the ES 350e can charge from 10 to 80 percent in about 30 minutes under favourable conditions. At around 0 degrees Celsius, this may take approximately 40 minutes. The WLTP range of up to 581 km should be treated as a reference, especially in winter and on motorways.

A special offer for the ES 300h started at about 260,100 zł. Indicative catalogue prices were 299,900 zł for the ES 300h FWD, 314,900 zł for the AWD version, 329,900 zł for the ES 350e and 354,900 zł for the ES 500e. Before signing a contract, check the current price list, financing terms, initial payment, buyout value and mileage limit.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

sedany awd hybrydy samochody elektryczne lexus

Udostępnij artykuł

Aleks Ostrowski

Aleks Ostrowski

Nazywam się Aleks Ostrowski i od 12 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną. Moje zainteresowanie samochodami zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to zafascynowany dźwiękiem silnika i skomplikowaną mechaniką, spędzałem czas w warsztatach samochodowych. Od tamtej pory nieprzerwanie zgłębiam wiedzę na temat najnowszych trendów w motoryzacji, technologii oraz innowacji, które wpływają na naszą codzienność. Piszę o różnych aspektach motoryzacji, od recenzji nowych modeli po porady dotyczące konserwacji i wyboru odpowiednich akcesoriów. Staram się przedstawiać skomplikowane zagadnienia w przystępny sposób, zawsze weryfikując źródła i porównując informacje, aby dostarczyć czytelnikom rzetelne i aktualne dane. Moim celem jest nie tylko informowanie, ale także inspirowanie do podejmowania świadomych decyzji w świecie motoryzacji.

Napisz komentarz

Komentarze

2
KO

KociaMama

no serio lexus es to jest jakis kosmos mega mi sie podoba ten design wgl te 5140 mm dlugosci to jest juz limuzyna na maksa a ten rozstaw osi to juz w ogole komfortowa jazda pewnie no i te 343 km w elektryku to jest serio duzo mysle ze to jest przyszlosc w sumie 581 km na jednym ladowaniu to juz spoko wynik mozna sie gdzies wybrac bez stresu ze sie stanie na srodku drogi xD ceny tez w miare spoko jak na taka fure wiadomo ze to nie jest auto dla kazdego ale jak ktos szuka czegos premium to lexus to jest zawsze dobry wybor no i ta hybryda 201 km tez brzmi git do miasta idealna opcja takze ten artykul mega mi pomogl bo wlasnie sie zastanawialam nad jakims nowym autem i ten lexus es to jest serio mocny kandydat 🔥

AD

AdaPoetry

no kurcze fajnie że lexus idzie w elektryki bo to przyszłość ale te ceny to jednak kosmos trochę nie wiem skąd ludzie biorą na to pieniądze ja to bym chyba musiala sprzedac nerke zeby miec na takiego es 500e a szkoda bo zasieg 581 km to juz brzmi sensownie do tego design lexusa zawsze mi sie podobal taki elegancki i nowoczesny jednocześnie no ale cóż pozostaje mi chyba dalej marzyć o takim aucie albo szukac czegos bardziej przystepnego cenowo bo ten 300h tez ma fajna moc ale jednak elektryk to elektryk. ciekawe czy beda jakies promocje jeszcze lepsze bo te 260 tys to i tak duzo za duzo jak dla mnie 😅

Aleks Ostrowski
Aleks OstrowskiAutor

Rozumiem doskonale! Ceny faktycznie potrafią zniechęcić, ale może faktycznie pojawią się jakieś ciekawe promocje w przyszłości. Dzięki za komentarz!