Stoisz w garażu z kanistrem zimowego płynu i chcesz go „rozciągnąć” wodą, bo na butelce stoi −20°C. Uważaj: opis płynu SYLEN −20°C podaje, że po rozcieńczeniu 1:1 krystalizuje on już przy około −8°C. Koncentrat Škody w tej samej proporcji jest opisany do −20°C. Liczy się etykieta, nie proporcja.
Skąd bierze się ta pułapka
Scena jest typowa dla jesieni. Zbiornik spryskiwacza jest pusty, w garażu stoi kanister zimowego płynu, a obok jest kran. Skoro na opakowaniu widnieje −20°C, to po dolaniu tyle samo wody płynu będzie dwa razy więcej, a litr wyjdzie wyraźnie taniej.
Problem w tym, że zapis 1:1 to wyłącznie przepis na objętość. Oznacza jedną miarę produktu i jedną miarę wody, czyli z litra płynu i litra wody robią się 2 litry mieszanki. Przy 1:2 na litr produktu przypadają 2 litry wody, razem 3 litry. Nie chodzi tu o „jedną część z dwóch”. Sam zapis nie mówi jednak nic o tym, przy jakiej temperaturze mieszanka przestanie pracować. To zależy od konkretnego preparatu.
Dwie etykiety obok siebie
Najlepiej widać to, gdy położy się obok siebie dwa opisy producentów. Zestawiłem dla nich te same proporcje:
- Koncentrat Škody, numer 5E3096311: przy 1:1 karta podaje zastosowanie dla temperatur do −20°C, przy 1:2 do −10°C.
- SYLEN −20°C: po rozcieńczeniu 1:1 opis wskazuje temperaturę krystalizacji około −8°C, a przy 1:2 około −5°C.
Proporcja jest ta sama, a wyniki dzieli przepaść: w jednym przypadku −20°C, w drugim około −8°C.
To zestawienie treści etykiet, a nie test laboratoryjny. Producenci używają też różnych nazw parametrów. Wniosek jest jednak twardy: tabeli rozcieńczeń z jednej butelki nie przenosisz na drugą. Nie wyliczasz też temperatury mieszanki ze średniej liczb z dwóch opakowań.
Ile oszczędzasz i co za to oddajesz?
Policzmy to na kwotach umownych, bez cen sklepowych. Przyjmijmy koncentrat po 24,00 zł za litr, wodę po 1,00 zł za litr i proporcje z karty Škody. Koszt litra to cena zużytego koncentratu i wody podzielona przez łączną objętość.
- 1:1: (24 + 1) ÷ 2 = 12,50 zł za litr, deklaracja do −20°C.
- 1:2: (24 + 2) ÷ 3 = około 8,67 zł za litr, deklaracja już tylko do −10°C.
Tańszy litr kupujesz więc kosztem deklaracji, która spada z −20°C do −10°C. Jeśli potrzebujesz płynu do −20°C, wiersz 1:2 w ogóle nie nadaje się do porównania, choć kusi niższą kwotą. Najpierw ustalasz temperaturę, dopiero potem patrzysz na cenę.
We własnym rachunku wstaw cenę, którą faktycznie płacisz. Dolicz koszt wody wskazanej w instrukcji i ewentualną dostawę. Gdy zużywasz tylko część butelki, licz tylko tę część, a resztę traktuj jako zapas. Proporcję można zachować w mniejszej porcji, np. 0,5 litra produktu i 0,5 litra wody, o ile instrukcja tego preparatu w ogóle przewiduje 1:1. Dopiero tak policzony litr koncentratu zestaw z litrem gotowego płynu o porównywalnej deklaracji temperatury.
Co odczytać z butelki przed zakupem
- Rodzaj produktu. Sprawdź, czy to płyn gotowy do wlania, czy koncentrat do rozcieńczenia. Sama liczba stopni na froncie tego nie rozstrzyga.
- Tabelę rozcieńczeń. Odczytaj proporcję dla temperatury, której potrzebujesz, i nazwę parametru użytą przez producenta.
- Zgodę na dolewanie wody. Jeśli producent dopuszcza rozcieńczenie, sprawdź, jakie parametry podaje po tej zmianie. Bez tej informacji niższa cena litra nie oznacza, że płyn dalej wytrzyma −20°C.
- Dane produktu. Zanotuj nazwę, numer artykułu i pojemność. Kolor płynu i kształt butelki niczego nie potwierdzają.
- Wymagania auta. Instrukcja Volvo V40 2019 opisuje na przykład pH roztworu roboczego i wodę o odczynie obojętnym. To wymóg tego modelu, więc zajrzyj do instrukcji swojego samochodu.
- Zawartość zbiornika. Jeśli w środku jest płyn o nieznanym składzie i ilości, dolewka nie przenosi na całość temperatury z nowej butelki.
Gdy spryskiwacz mimo świeżego płynu nie działa, to sprawa dla serwisu. Tabela rozcieńczeń nie wykryje usterki.