Mercedes pickup kojarzy się z luksusem, ale Klasa X miała przede wszystkim pracować. Sprawdzam jej silniki, napęd 4MATIC, możliwości transportowe, koszty zakupu w Polsce oraz najważniejsze pułapki rynku wtórnego, żeby łatwiej ocenić, czy ten nietypowy model pasuje do codziennej pracy, holowania i jazdy poza asfaltem.
Najważniejsze fakty o pickupie Mercedesa
- Mercedes-Benz Klasa X był produkowany w latach 2017-2020.
- Najmocniejsza wersja X 350 d ma silnik V6 o mocy 258 KM i stały napęd 4MATIC.
- Ładowność sięga około 1,1 tony, a uciąg przyczepy z hamulcem nawet 3,5 tony.
- W 2026 roku kupimy go wyłącznie na rynku wtórnym.
- Ceny zadbanych egzemplarzy wahają się zwykle od około 110 do ponad 220 tys. zł.

Klasa X była luksusowym pickupem do pracy
Mercedes-Benz X-Class, oznaczony kodem fabrycznym W470, należał do segmentu pickupów średniej wielkości. Miał podwójną kabinę, pięć miejsc i skrzynię ładunkową, więc formalnie bliżej mu do lekkiego samochodu użytkowego niż do ciężarówki w klasycznym znaczeniu. W materiałach producenta model był pozycjonowany jako połączenie auta roboczego, terenówki i samochodu rodzinnego [Mercedes-Benz].
Samochód powstawał na bazie konstrukcji Nissan Navara, ale Mercedes zmienił między innymi zawieszenie, układ kierowniczy, wyciszenie i wykończenie kabiny. To ważne rozróżnienie. Na zewnątrz i w środku mamy markę premium, lecz część podzespołów mechanicznych pochodzi z szerszej współpracy koncernów. Nie każdy element tego auta jest typowo mercedesowski, co ma znaczenie przy serwisie i zakupie części.
Produkcję zakończono w 2020 roku, dlatego w 2026 roku nie ma już nowego odpowiednika Klasy X w regularnej ofercie. To z jednej strony ogranicza wybór, a z drugiej sprawia, że model stał się interesującą alternatywą dla Forda Rangera, Volkswagena Amaroka, Toyoty Hilux czy Isuzu D-Max.
Silniki i napęd pokazują, którą wersję wybrać
Oferta była stosunkowo prosta, ale różnice między odmianami są duże. Najsłabsze warianty wystarczają do codziennej jazdy i lekkiej pracy, natomiast X 350 d wyraźnie zmienia charakter samochodu. Poniższe zestawienie pomaga szybko uporządkować najważniejsze opcje.
| Wersja | Silnik | Moc | Charakter |
|---|---|---|---|
| X 220 d | 2.3 diesel | 163 KM | Najprostsza odmiana do spokojnej pracy |
| X 250 d | 2.3 diesel | 190 KM | Najbardziej uniwersalny kompromis |
| X 350 d | 3.0 V6 diesel | 258 KM | Najlepsza do holowania i jazdy terenowej |
X 250 d dla większości użytkowników
Wersja X 250 d z silnikiem 2.3 o mocy 190 KM jest rozsądnym środkiem. Zapewnia wystarczającą dynamikę, ma napęd 4MATIC i może występować z manualną lub automatyczną skrzynią biegów. Ja właśnie ten wariant uznałbym za najbardziej logiczny, jeśli pickup ma regularnie wozić narzędzia, materiały budowlane albo sprzęt rekreacyjny.
Trzeba jednak sprawdzić historię układu oczyszczania spalin, turbosprężarki i sprzęgła. W samochodzie używanym ciężko, z dużym przebiegiem i częstym holowaniem naprawy mogą szybko pochłonąć kilka lub kilkanaście tysięcy złotych.
X 350 d dla wymagających
X 350 d otrzymał trzylitrowego diesla V6 o mocy 258 KM, automatyczną skrzynię 7G-Tronic oraz stały napęd 4MATIC. To najbardziej pożądana konfiguracja, bo daje zdecydowanie lepszą kulturę pracy i zapas momentu obrotowego. W terenie pomaga także blokada tylnego mechanizmu różnicowego.
Za osiągi płaci się wyższymi kosztami. V6 jest bardziej skomplikowany, a jego osprzęt droższy niż w silniku 2.3. Przy zakupie nie kierowałbym się samą mocą. Dla osoby, która jeździ głównie po mieście, ta wersja może być efektowna, ale ekonomicznie nie zawsze ma sens.
Ładowność i holowanie są mocnymi stronami
Klasa X została zaprojektowana jako samochód użytkowy, więc jej najważniejsze parametry nie kończą się na mocy silnika. Skrzynia ładunkowa ma długość około 1581 mm, a szerokość między nadkolami wynosi w przybliżeniu 1215 mm. Bez zabudowy można przewozić rzeczy brudne, mokre lub duże, ale do codziennego użytku przydaje się roleta, hardtop albo pokrywa paki.
| Parametr | Wartość orientacyjna | Znaczenie w praktyce |
|---|---|---|
| Ładowność | Do około 1100 kg | Zależna od wersji, wyposażenia i homologacji |
| Uciąg przyczepy z hamulcem | Do 3500 kg | Wymaga właściwego haka i zgodności z dokumentami auta |
| Długość skrzyni | Około 1581 mm | Wystarcza na palety, narzędzia i sprzęt rekreacyjny |
| Napęd | 4MATIC | Lepsza trakcja na śniegu, błocie i luźnej nawierzchni |
Podane wartości są maksymalne i nie można traktować ich jako stałych dla każdego egzemplarza. Masa zabudowy, pasażerów, haka i akcesoriów zmniejsza realną ładowność. Przed przewiezieniem ciężkiego ładunku sprawdziłbym dopuszczalną masę całkowitą z dowodu rejestracyjnego, a nie tylko dane z folderu.
W terenie samochód potrafi sporo, ale fabryczne opony mają większe znaczenie, niż wielu kupujących zakłada. Na mokrej trawie lub błocie dobre opony AT często poprawiają trakcję bardziej niż efektowna osłona, szerokie felgi czy dodatkowe oświetlenie. Duże koła mogą za to pogorszyć komfort i zwiększyć ryzyko uszkodzenia felgi.
Jak wypada w codziennej jeździe
Największą zaletą jest pozycja za kierownicą i poczucie solidności. Kabina jest wyraźnie lepiej wyciszona niż w typowym samochodzie roboczym, a wyposażenie wyższych wersji obejmuje między innymi kamerę 360 stopni, nawigację, skórzaną tapicerkę i rozbudowane systemy bezpieczeństwa. Na asfalcie Klasa X jest bardziej cywilizowana niż większość klasycznych pickupów.
Nie zmienia to faktu, że nadal prowadzi się jak wysoki samochód na ramie. Pusta skrzynia oznacza twardszą pracę tylnej osi, szczególnie na poprzecznych nierównościach. W mieście trzeba też pamiętać o długości przekraczającej 5 metrów i dużym promieniu zawracania.
Spalanie zależy od silnika, opon, prędkości i obciążenia. W codziennych warunkach należy liczyć się mniej więcej z 8-11 l/100 km, a przy ciężkiej zabudowie, jeździe terenowej lub holowaniu wynik może być wyraźnie wyższy. Nie kupowałbym tego auta z myślą o niskich kosztach paliwa.
Zakup używanego egzemplarza wymaga chłodnej kalkulacji
Ceny są mocno zróżnicowane. W ofertach z 2026 roku wersje X 250 d z dużym przebiegiem pojawiają się w okolicach 110-130 tys. zł, natomiast zadbane X 350 d z małym przebiegiem potrafią kosztować 180-230 tys. zł. Egzemplarze od autoryzowanych sprzedawców, z bardzo małym przebiegiem i pełną historią, bywają wyceniane nawet na około 250 tys. zł [Otomoto].
Tak wysoka cena nie zawsze oznacza najlepszy zakup. Część samochodów ma kosztowne zabudowy, tuning lub historię intensywnej pracy, a dodatkowe akcesoria nie podnoszą wartości użytkowej w takim stopniu, jak sugeruje ogłoszenie. Dla mnie ważniejsze są udokumentowane przeglądy, stan ramy i prawdziwy przebieg.
Przeczytaj również: Ile ciężarówek ma Eddie Stobart? Flota Culina Group ujawniona!
Co sprawdzić podczas oględzin
- ramę, progi i mocowania zawieszenia pod kątem korozji lub napraw powypadkowych,
- pracę skrzyni automatycznej oraz działanie reduktora i napędu 4MATIC,
- wycieki z mostów, skrzyni rozdzielczej i silnika,
- stan filtra DPF, układu EGR i turbosprężarki,
- zużycie tylnego zawieszenia oraz amortyzatorów,
- szczelność hardtopu i stan podłogi skrzyni ładunkowej,
- zgodność wyposażenia z numerem VIN i dokumentami homologacyjnymi.
Przed zakupem zrobiłbym diagnostykę komputerową, pomiar grubości lakieru i jazdę próbną obejmującą zarówno asfalt, jak i wolne manewry z pełnym skrętem kół. Warto też zapytać, czy auto regularnie holowało ciężkie przyczepy. Zużyty hak, sprzęgło i układ napędowy często zdradzają sposób eksploatacji lepiej niż wygląd karoserii.
Czy warto kupić ten model w 2026 roku
Tak, jeśli potrzebuję jednego auta do pracy, wyjazdów i holowania, a jednocześnie zależy mi na wygodniejszej kabinie niż w typowym pickupie. Najrozsądniejszy będzie zadbany X 250 d, natomiast X 350 d ma sens przy częstym holowaniu, jeździe terenowej i wysokich wymaganiach dotyczących dynamiki.
Nie wybrałbym Klasy X jako taniego samochodu użytkowego. Ceny zakupu są wysokie, części do wersji V6 potrafią kosztować dużo, a dostępność dobrych egzemplarzy jest ograniczona. Przy budżecie poniżej 100 tys. zł lepiej rozważyć prostszego rywala, nawet jeśli nie zapewni takiego poziomu prestiżu i komfortu.
Najważniejsza decyzja zaczyna się od sposobu pracy auta
Klasa X pozostaje ciekawym, niszowym pickupem, który łączy komfort Mercedesa z możliwościami samochodu na ramie. Jej największe atuty to napęd 4MATIC, wysoka zdolność holowania i wygodna kabina, ale zakup wymaga dokładnego sprawdzenia stanu technicznego i pozostawienia rezerwy na serwis.
Przed wyborem konkretnego egzemplarza zapisałbym na kartce trzy rzeczy: rzeczywistą masę ładunku, częstotliwość holowania oraz budżet na naprawy. Jeśli te wymagania pasują do możliwości auta, dobrze utrzymany pickup Mercedesa nadal może być bardzo wszechstronnym narzędziem, mimo że jego produkcja już się zakończyła.