Nowa Škoda Kodiaq to duży SUV, w którym cena zależy bardziej od silnika, napędu i wersji wyposażenia niż od samej nazwy modelu. W 2026 roku można ją skonfigurować zarówno jako rozsądnego diesla do tras, jak i jako hybrydę plug-in albo mocne RS dla osób, które chcą czegoś wyraźnie bardziej dynamicznego. Poniżej rozpisuję, ile kosztują najważniejsze konfiguracje, co naprawdę podnosi rachunek i kiedy dopłata do wyższej wersji ma sens.
Najważniejsze liczby dotyczące nowej Kodiaqi
- Najtańsza regularna Kodiaq startuje od 167 750 zł brutto.
- Diesel 150 KM zaczyna się od 180 800 zł, benzyna 204 KM 4x4 od 192 150 zł, a RS 265 KM kosztuje 242 200 zł.
- W cenniku PHEV widać ceny od 186 250 zł, a w wersji Selection 194 800 zł.
- Najczęściej opłacają się Drive lub dobrze dobrana Selection, bo pojedyncze dodatki szybko zjadają różnicę do lepszej wersji.
- Pakiety kosztują od 800 zł do 7 400 zł, a trzeci rząd siedzeń to dopłata 5 100 zł.
- Model ma 3-letnią gwarancję z limitem 60 000 km, przy czym pierwsze 2 lata są bez limitu kilometrów.

Ile kosztuje nowy Kodiaq w 2026 roku
Według oficjalnego cennika Škody obowiązującego od 12 maja 2026 r. najniższa cena nowej Kodiaqi zaczyna się od 167 750 zł brutto. To ważne, bo w tym modelu nie ma jednej „właściwej” kwoty - wszystko zależy od napędu, mocy i tego, czy wybierasz spokojną konfigurację rodzinną, czy samochód bardziej pod długie trasy albo pod dynamiczną jazdę.
Ja patrzyłbym na ten cennik jak na zakres budżetu, a nie pojedynczą liczbę. W praktyce regularna gama rozciąga się od około 168 tys. zł do nieco ponad 219 tys. zł, a wersja RS wyraźnie wykracza poza ten poziom. Poniżej zestawiam najważniejsze konfiguracje, które realnie odpowiadają na pytanie o cenę nowej Kodiaqi.
| Wersja | Silnik i napęd | Cena brutto | Jak czytać ten wariant |
|---|---|---|---|
| Selection | 1.5 TSI mHEV 150 KM, DSG, 4x2 | 167 750 zł | Najtańszy punkt wejścia do gamy. |
| Drive | 1.5 TSI mHEV 150 KM, DSG, 4x2 | 173 200 zł | Dobry kompromis między ceną a wyposażeniem. |
| Sportline | 1.5 TSI mHEV 150 KM, DSG, 4x2 | 188 050 zł | Wyraźnie droższa, ale też bardziej efektowna wizualnie. |
| Selection | 2.0 TDI 150 KM, DSG, 4x2 | 180 800 zł | Najbardziej logiczna opcja dla osób robiących dużo kilometrów. |
| Selection | 2.0 TSI 204 KM, DSG, 4x4 | 192 150 zł | Benzyna z napędem 4x4 dla kierowców chcących większej elastyczności. |
| PHEV | 1.5 TSI Plug-in Hybrid 204 KM, DSG, 4x2 | od 186 250 zł | W Selection kosztuje 194 800 zł, więc warto sprawdzić, która konfiguracja faktycznie pasuje do budżetu. |
| Selection | 2.0 TDI 193 KM, DSG, 4x4 | 199 100 zł | Mocniejszy diesel z napędem na cztery koła. |
| RS | 2.0 TSI 265 KM, DSG, 4x4 | 242 200 zł | Topowa odmiana, która gra już w zupełnie innej lidze cenowej. |
W takim zestawieniu dobrze widać, że Kodiaq nie jest samochodem „od jednej kwoty”, tylko od kilku sensownych progów cenowych. I właśnie dlatego po samej cenie wejścia nie warto oceniać całej oferty, bo drugi krok to już to, co faktycznie dostajesz w standardzie. Do tego teraz przechodzę.
Co dostajesz za podstawową cenę
Tu najłatwiej popełnić błąd: patrzeć wyłącznie na silnik, a dopiero później odkryć, że jedna wersja wymaga dopłat do rzeczy, które w drugiej są już sensownie załatwione. Ja zwykle zaczynam odwrotnie - najpierw sprawdzam wyposażenie, dopiero potem liczę moc. W Kodiaqu ta metoda działa bardzo dobrze, bo różnica między wersjami nie jest kosmetyczna.
- Selection to rozsądna baza: 10-calowy infotainment, trzystrefowy Climatronic, inteligentne pokrętła Smart dials, tempomat i przygotowanie pod hak. To wersja dla osób, które chcą dużego SUV-a bez przepłacania za gadżety.
- Drive dokłada bezprzewodowy SmartLink, Virtual Cockpit 10,25", cztery porty USB-C 45 W, indukcyjną ładowarkę, kamerę cofania, elektryczną klapę bagażnika, przyciemniane szyby SunSet i 18-calowe koła. Dla mnie to często najrozsądniejszy kompromis.
- Sportline stawia na wygląd i klimat: reflektory Top LED Matrix, czarne detale nadwozia, sportowe fotele i czarną podsufitkę. To już wybór bardziej emocjonalny niż czysto kalkulacyjny.
- RS to 265 KM, 4x4, 20-calowe koła i mocno sportowy charakter. Tu płaci się za osiągi i wrażenie, a nie za najniższy koszt zakupu.
W praktyce różnica między Selection a Drive często jest lepiej wydana niż suma pojedynczych dopłat do bazy. To ważne, bo w kolejnym kroku właśnie dodatki potrafią najbardziej rozdmuchać budżet.
Jak opcje potrafią zmienić finalny rachunek
Kodiaq ma sporo pakietów, które wyglądają niewinnie, ale razem potrafią dołożyć do budżetu kilka lub kilkanaście tysięcy złotych. Ja traktuję je jak test uczciwości konfiguratora: jeśli chcesz i tak prawie wszystko dokupić, to lepsza wersja bywa po prostu mądrzejszym wyborem. Poniżej masz dodatki, które najczęściej mają znaczenie przy realnym zakupie.
| Opcja lub pakiet | Dopłata brutto | Dlaczego ma znaczenie |
|---|---|---|
| Pakiet Winter | 2 000 zł | Rozsądny wybór na zimę, zwłaszcza jeśli auto ma jeździć cały rok. |
| Pakiet Simply Clever | 800 zł | Mała dopłata, a poprawia codzienną praktyczność. |
| Pakiet rodzinny | 2 800 zł | Przy dzieciach i dłuższych wyjazdach potrafi być bardziej użyteczny niż efektowny. |
| Pakiet Technology 13" | 5 100 zł | Przede wszystkim większy ekran i nawigacja, czyli wyraźny skok w obsłudze. |
| Pakiet Convenience | 6 350 zł | Wygoda na co dzień: klapa, fotele i audio robią tu sporą różnicę. |
| Pakiet Light & View | 7 400 zł | Droższy, ale ważny, jeśli zależy ci na lepszym świetle i nowocześniejszym wyglądzie. |
| Pakiet Performance | 4 400 zł | Dopłata do DCC Plus i progresywnego układu kierowniczego. |
| Trzeci rząd siedzeń | 5 100 zł | Praktyczny, jeśli naprawdę potrzebujesz 7 miejsc; dla PHEV jest niedostępny. |
Która wersja ma najlepszy sens przy konkretnym budżecie
Jeśli miałbym wybierać wyłącznie pod kątem relacji ceny do możliwości, nie zaczynałbym od najdroższych odmian. mHEV to mild hybrid, czyli układ wspomagający silnik spalinowy niewielką instalacją elektryczną, a PHEV to plug-in hybrid, czyli hybryda ładowana z gniazdka. Te dwa rozwiązania mają sens w różnych scenariuszach, więc nie ma jednego zwycięzcy dla wszystkich.
| Budżet | Co bym rozważył | Dlaczego |
|---|---|---|
| Do około 175 tys. zł | 1.5 TSI mHEV Selection albo Drive | Najniższy próg wejścia, bez wchodzenia od razu w kosztowne dopłaty. |
| Około 180-190 tys. zł | 2.0 TDI 150 KM albo lepiej wyposażony mHEV | Najlepszy wybór, jeśli Kodiaq ma robić dużo kilometrów w trasie. |
| Około 190-205 tys. zł | 2.0 TSI 204 KM 4x4 lub PHEV | Wybór dla osób, które chcą większej elastyczności, lepszej trakcji albo możliwości ładowania. |
| 240 tys. zł i więcej | RS | To już zakup emocjonalny i sportowy, a nie typowo racjonalny. |
Ja przy takim aucie patrzyłbym przede wszystkim na styl jazdy. Jeśli większość przebiegów robisz po mieście i podmiejskich trasach, sensownie wygląda 1.5 mHEV. Jeśli auto będzie jeździć długo i regularnie, diesel 150 KM jest zwykle bardziej logiczny. Jeśli zimą chcesz spokoju, ciągniesz przyczepę albo po prostu lubisz zapas trakcji, dopłata do 4x4 jest lepiej uzasadniona niż kilka dodatkowych koni na papierze. A jeśli możesz ładować samochód w domu lub pracy, PHEV staje się naprawdę ciekawą opcją, choć wymaga bardziej świadomego stylu użytkowania.
To właśnie dlatego nie ma jednego „najlepszego” Kodiaqa. Jest za to kilka dobrych konfiguracji, z których każda pasuje do innego sposobu jeżdżenia. W następnym kroku warto jednak sprawdzić, jakie warunki i ograniczenia mogą zmienić decyzję już na etapie zamówienia.
Na co uważać przed zamówieniem
Przy Kodiaqu łatwo skupić się na mocy i wyposażeniu, a pominąć rzeczy, które potem mają wpływ na codzienne użytkowanie. W oficjalnym cenniku marka podaje, że model ma 3 lata gwarancji z limitem 60 000 km, przy czym pierwsze dwa lata są bez limitu kilometrów. To dobra informacja, ale nie zastępuje sprawdzenia, czy dana konfiguracja faktycznie pasuje do twojego trybu jazdy.
- Cennik obowiązuje od 12 maja 2026 r. do wyczerpania zapasów, więc przy finalnym zamówieniu warto potwierdzić specyfikację w salonie.
- Jeśli potrzebujesz 7 miejsc, dolicz 5 100 zł za trzeci rząd siedzeń.
- Wersja PHEV nie ma trzeciego rzędu siedzeń, więc nie jest dobrym wyborem, jeśli priorytetem jest przewożenie większej rodziny.
- Przy 4x4 pamiętaj, że dopłacasz nie tylko za sam napęd, ale też za późniejsze koszty eksploatacyjne, na przykład ogumienie czy serwis układu napędowego.
- Pakiety finansowania i najmu mogą zmienić miesięczne obciążenie, ale nie wymazują różnicy w cenie katalogowej.
Gdy ktoś pyta mnie o cenę Kodiaqa, zawsze odpowiadam podobnie: najpierw trzeba wiedzieć, do czego to auto ma służyć. Dopiero potem ma sens patrzenie na to, czy lepsza będzie oszczędna baza, dobrze doposażona Drive, czy wyraźnie droższa Sportline. Ta kolejność oszczędza najwięcej pieniędzy.
Jak czytać cennik Kodiaqa, żeby nie przepłacić
Moim zdaniem najuczciwszy zakup dla większości kierowców to nie najtańsza wersja, tylko ta, którą da się zamówić bez dalszego „ratowania” dodatkami. Dla wielu osób będzie to 1.5 TSI mHEV Drive albo 2.0 TDI 150 KM, jeśli samochód ma robić dużo kilometrów. Sportline ma sens wtedy, gdy naprawdę zależy ci na wyglądzie i atmosferze we wnętrzu, a RS zostawiłbym tym, którzy świadomie kupują osiągi i 4x4, a nie szukają optymalnej ceny.
Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, którą warto zapamiętać, powiedziałbym tak: cena Kodiaqa przestaje być atrakcyjna dopiero wtedy, gdy zaczynasz dokładać opcje bez planu. Gdy budżet jest przemyślany, ten SUV nadal potrafi być bardzo sensownym zakupem w swojej klasie - przestronnym, dobrze wyposażonym i na tyle elastycznym, że da się go dopasować do różnych potrzeb bez wchodzenia od razu w poziom RS. Właśnie dlatego przy tej marce warto patrzeć na całkowity koszt konfiguracji, a nie tylko na pierwszą liczbę z cennika.