Skoda Kodiaq plug-in ma 272 KM, więcej niż RS. Trzeciego rzędu foteli w nim nie ma

Duży rodzinny SUV z otwartą klapą bagażnika przed domem

Autor

Aleksander Król

Opublikowano

25 paź 2026

Spis treści

Jeśli szukasz SUV-a, do którego zmieścisz dzieci, ich kolegów z treningu i teściową, nowy Kodiaq plug-in nie jest dla ciebie. Ma 272 KM, więcej niż 265-konny RS, ale Skoda oferuje go wyłącznie jako auto 5-osobowe. Siedem miejsc dostaniesz tylko z innym napędem.

Mocniejszy niż RS, ale tylko na pięć osób

Nowa hybryda to mocniejsza odmiana znanego już układu. Pod maską nadal pracuje turbodoładowany benzynowy 1.5 TSI współpracujący z silnikiem elektrycznym, tyle że całość rozwija teraz 272 KM. To o 68 KM więcej niż w dotychczasowym Kodiaqu iV o mocy 204 KM. Podobny napęd trafił już do Skody Superb.

Akumulator ma 19,7 kWh pojemności użytkowej, a producent zapowiada ponad 100 km jazdy na samym prądzie. Jeśli masz gdzie ładować, a codzienne trasy do szkoły i pracy mieszczą się w tym zasięgu, silnik spalinowy w tygodniu może pracować naprawdę rzadko.

Haczyk jest jeden, ale dla dużej rodziny przesądzający. Kodiaq z wtyczką występuje wyłącznie w konfiguracji 5-osobowej. To o tyle zaskakujące, że model, który od debiutu we wrześniu 2016 roku znalazł 1,2 mln nabywców, zdobywał klientów właśnie przestronnością i możliwością przewiezienia siedmiu osób.

Czym 272-konny PHEV różni się od Kodiaqa RS?

Na papierze hybryda wygrywa, bo RS z 2-litrowym silnikiem TSI ma 265 KM. Tyle że to auta o innym charakterze. RS przekazuje moc na obie osie dzięki napędowi 4x4, a plug-in napędza wyłącznie przednie koła.

Kto często jeździ zimą po nieodśnieżonych drogach albo rusza z przyczepą na mokrej trawie, powinien to wziąć pod uwagę. Sama liczba koni mechanicznych nie mówi wszystkiego o tym, jak auto radzi sobie przy słabej przyczepności.

Osiągów nowej hybrydy Skoda jeszcze nie podała. Punktem odniesienia może być Superb z podobnym napędem, który przyspiesza do 100 km/h w 7,1 s i osiąga 225 km/h. Nie znamy też homologowanego zużycia paliwa wersji 272 KM. Dla słabszej odmiany 204 KM wynosi ono według WLTP 1,5–1,8 l/100 km.

Ile kosztuje Kodiaq, gdy liczysz miejsca

Przejrzałem polski cennik pod kątem rodziny i od razu widać, gdzie przebiega granica. Najtańszy Kodiaq to wersja Selection z silnikiem 1.5 TSI mHEV o mocy 150 KM i skrzynią DSG, w obecnej promocji od 155 250 zł. Hybryda plug-in 204 KM zaczyna się od 182 300 zł, ale to nadal auto na pięć osób.

Cen wersji 272 KM jeszcze nie ma. Nie znamy też ceny powracającej odmiany Laurin & Klement, która oferuje m.in. 3-strefową klimatyzację, fotele z masażem i centralny ekran o przekątnej 13 cali. Luksusowe wyposażenie nie zmienia jednak zasady, że PHEV pozostaje 5-osobowy.

Decyzję najlepiej podejmować w tej kolejności:

  1. Policz miejsca. Jeśli trzeci rząd jest warunkiem, odpadają obie hybrydy plug-in.
  2. Wybierz napęd spośród pozostałych. W konfiguratorze sprawdź, czy dla konkretnego silnika i wersji wyposażenia da się zamówić wariant 7-osobowy.
  3. Dopiero potem porównuj rabaty i dodatki. Promocyjna cena nic nie da, jeśli w aucie zabraknie fotela dla dziecka.

Kiedy hybryda 272 KM ma sens

Jeśli jest was czworo albo pięcioro, a dodatkowe fotele przydawały się raz w roku przy rodzinnym wyjeździe, nowy plug-in robi się ciekawy. Dostajesz więcej mocy niż w RS i ponad 100 km zasięgu na prądzie, a w zamian rezygnujesz z napędu 4x4 i trzeciego rzędu.

Jeśli natomiast regularnie wozisz siedem osób, nie ma sensu czekać na cennik wersji 272 KM. Ten Kodiaq po prostu nie został zaprojektowany z myślą o takiej rodzinie.

Źródło:

[1]

https://magazynauto.pl/wiadomosci/skoda-kodiaq-272-km-phev-laurin-klement,aid,6748

Oceń artykuł

Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

Tagi:

skoda kodiaq hybryda plug-in kodiaq rs laurin & klement

Udostępnij artykuł

Aleksander Król

Aleksander Król

Nazywam się Aleksander Król i od 13 lat jestem związany z motoryzacją, która od zawsze była moją pasją. Moje zainteresowanie tym tematem zaczęło się w dzieciństwie, gdy spędzałem godziny, obserwując samochody na ulicach oraz czytając o nowinkach w branży. Dziś, jako autor na serwisbialy.pl, dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem, aby pomóc innym zrozumieć zawirowania świata motoryzacji. Specjalizuję się w analizie trendów rynkowych, nowości technologicznych oraz praktycznych porad dotyczących eksploatacji pojazdów. Staram się przedstawiać skomplikowane zagadnienia w przystępny sposób, weryfikując źródła i porównując różne informacje, aby dostarczyć moim czytelnikom rzetelne i aktualne treści. Wierzę, że dobra komunikacja i klarowność przekazu są kluczowe, dlatego dokładam wszelkich starań, aby moje artykuły były nie tylko informacyjne, ale także zrozumiałe dla każdego, kto chce poszerzyć swoją wiedzę o motoryzacji.

Napisz komentarz