Sprzedajesz zimówki, a kupujący „sam opłaci kuriera”? Po zapłatę nie podajesz kodu CVV

Mężczyzna przy oponach rozmawia przez telefon, waha się z kartą

Autor

Aleksander Król

Opublikowano

31 paź 2026

Spis treści

Wystawiasz stary komplet zimówek. Odzywa się kupująca, obiecuje, że sama opłaci kuriera, i prosi o e-mail. Chwilę później ktoś dzwoni „z firmy kurierskiej” i chce numeru karty, kodu CVV oraz kodu z SMS-a. Rozłącz się. Żeby odebrać pieniądze za opony, nigdy nie podaje się danych karty. W Lublinie sprzedający stracił w ten sposób 1000 zł.

Gdy temperatura spada poniżej 7 stopni, kierowcy umawiają wymianę opon, a w ogłoszeniach przybywa kompletów do sprzedania. Dla oszustów to najlepszy moment w roku. Polują na obie strony transakcji: na tych, którzy szukają taniego ogumienia, i na tych, którzy chcą pozbyć się starego.

Jak działa numer „na kuriera”, gdy sprzedajesz opony

Scenariusz z Lublina jest prosty. Rzekoma kupująca pisze, że przesyłkę opłaci sama, i prosi sprzedającego o adres e-mail. Na skrzynkę trafia etykieta, która wygląda jak dokument firmy kurierskiej, ale jest podrobiona.

Potem dzwoni kobieta przedstawiająca się jako pracownica kuriera. Twierdzi, że „skrzynka odbiorcza” sprzedającego jest zablokowana i bez jej odblokowania pieniądze za towar nie dotrą. Do tego potrzebuje numeru karty, daty ważności i CVV. Mężczyzna podał wszystko, a na koniec przepisał jeszcze kod z SMS-a. Chwilę później nie miał dostępu do konta, a z rachunku zniknęło 1000 zł.

Kod z SMS-a, który przychodzi z banku, służy do potwierdzania operacji, a nie do przyjmowania wpłat. Kto go przekazuje obcej osobie, sam otwiera jej drzwi do konta.

Sygnały, że kupujący to oszust

  • Kupujący nie pyta o stan opon, tylko od razu chce wysyłki i deklaruje, że sam zapłaci za kuriera.
  • Rozmowa przenosi się z serwisu ogłoszeniowego na e-mail, WhatsApp albo Messengera.
  • Dostajesz etykietę lub „potwierdzenie” od kuriera, o które wcale nie prosiłeś.
  • Ktoś dzwoni z informacją o zablokowanej skrzynce, koncie albo płatności.
  • Pada prośba o numer karty, datę ważności, CVV lub kod z SMS-a. To moment, w którym kończysz rozmowę.

Sam przy sprzedaży opon trzymam się jednej zasady: zapłata przelewem na mój numer konta albo gotówką przy odbiorze. Nikt nie ma prawa wymagać ode mnie niczego więcej.

W powiecie zgorzeleckim dwóch kierowców szukało w sieci opon zimowych. Jeden stracił 600 zł, drugi, 46-latek, aż 3000 zł. Opon żaden z nich nie zobaczył.

Ten schemat zaczyna się od wiadomości w komunikatorze, która udaje powiadomienie z serwisu ogłoszeniowego. Link prowadzi do strony skopiowanej z oryginału niemal co do piksela. Ofiara loguje się, wpisuje adres do wysyłki i płaci BLIK-iem. Po przelewie sprzedawca milknie, a potwierdzenia zakupu nie ma.

Nadkom. Agnieszka Goguł z policji w Zgorzelcu zwraca uwagę, że oszuści grają okazyjną ceną i pośpiechem, żeby kupujący wysłał pieniądze, zanim się zastanowi. Na co patrzeć:

  • komplet nowych opon za połowę rynkowej ceny,
  • naciski typu „decyduj teraz, bo mam innego chętnego”,
  • link do płatności przysłany SMS-em, na WhatsAppie albo Messengerze zamiast zakupu w oficjalnej platformie,
  • świeże konto sprzedawcy bez historii i z ubogim profilem.

Dlaczego tylu ludzi wciąż się nabiera?

Według sprawozdania Pełnomocnika Rządu do Spraw Cyberbezpieczeństwa zespoły CSIRT obsłużyły blisko 273 tys. incydentów, o 144,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Z danych SMSAPI wynika, że 40 proc. Polaków w ogóle nie sprawdza, kto do nich dzwoni ani kto wysłał maila. Visa ostrzega z kolei, że przestępcy sięgają po chatboty AI i klonowanie głosu, więc „pracownica kuriera” może brzmieć bardzo wiarygodnie.

Dane karty albo BLIK już poszły? Działaj od razu

  1. Zadzwoń do banku, zgłoś wyłudzenie i zablokuj kartę. Zapytaj, czy da się wstrzymać lub cofnąć transakcję.
  2. Jeśli straciłeś dostęp do bankowości, powiedz o tym konsultantowi na samym początku rozmowy.
  3. Zrób zrzuty ekranu ogłoszenia, rozmowy, fałszywej etykiety i potwierdzenia przelewu, zanim oszust usunie konto.
  4. Wydrukuj dowody i zgłoś przestępstwo na najbliższym komisariacie.

Źródło:

[1]

https://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/11338574,kierowcy-oszukani-na-opony-policja-tysiace-zlotych-znikaja-w-oczach.html

Oceń artykuł

Ocena: 5.00 Liczba głosów: 1

Tagi:

opony zimowe oszustwa internetowe kod cvv blik

Udostępnij artykuł

Aleksander Król

Aleksander Król

Nazywam się Aleksander Król i od 13 lat jestem związany z motoryzacją, która od zawsze była moją pasją. Moje zainteresowanie tym tematem zaczęło się w dzieciństwie, gdy spędzałem godziny, obserwując samochody na ulicach oraz czytając o nowinkach w branży. Dziś, jako autor na serwisbialy.pl, dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem, aby pomóc innym zrozumieć zawirowania świata motoryzacji. Specjalizuję się w analizie trendów rynkowych, nowości technologicznych oraz praktycznych porad dotyczących eksploatacji pojazdów. Staram się przedstawiać skomplikowane zagadnienia w przystępny sposób, weryfikując źródła i porównując różne informacje, aby dostarczyć moim czytelnikom rzetelne i aktualne treści. Wierzę, że dobra komunikacja i klarowność przekazu są kluczowe, dlatego dokładam wszelkich starań, aby moje artykuły były nie tylko informacyjne, ale także zrozumiałe dla każdego, kto chce poszerzyć swoją wiedzę o motoryzacji.

Napisz komentarz